NBA: Dylemat siedmiu metrów. Czy NBA poszła za daleko z rzutem „za trzy”?

3 godzin temu

W świecie współczesnej koszykówki, zdominowanym przez statystyki i rzuty z dystansu, trwa debata, która podważa obecny kierunek rozwoju ligi. Steve Kerr, symbol sukcesu opartego na rzutach za trzy, oraz legendarny Phil Jackson, otwarcie zakwestionowali obecny kształt gry. Ich głosy, choć różniące się w proponowanych rozwiązaniach, uderzają w ten sam punkt: rewolucja analityczna sprawiła, iż NBA stała się przewidywalna, a piękno koszykarskiej improwizacji zostało zastąpione przez chłodne kalkulacje.

Steve Kerr, trener Golden State Warriors, który poprowadził Stephena Curry’ego i Klaya Thompsona do czterech mistrzowskich tytułów, rzucił wyzwanie tradycji w wywiadzie dla „The New Yorker”. Mimo iż sam jako zawodnik wciąż dzierży rekord pod względem skuteczności rzutów za trzy punkty w historii (45,4%), były znakomity obrońca zauważył, iż linia rzutów z dystansu zaczęła ograniczać kreatywność zawodników. Według niego, nowoczesna koszykówka została sprowadzona do prostego równania matematycznego: trzy punkty są warte więcej niż dwa, co wymusza na drużynach konkretne, powtarzalne schematy.

60-letni szkoleniowiec wyjaśnił, iż obecne zasady promują jedynie rzuty spod kosza oraz te z narożników boiska, ponieważ linia jest tam o niemal dwie stopy bliżej kosza niż na szczycie. Wysunął także tyleż odważny co niespodziewany pomysł, mówiąc: – Rozważyłbym choćby całkowite pozbycie się linii rzutów za trzy punkty.

Steve Kerr says he would consider ELIMINATING the three-point line to make the game more creative

“I would never do a four-point play. In fact, I would even consider getting rid of the three-point line. I just think that the game, as it was designed, is really to create the best… pic.twitter.com/03QYadH0dk

— NBA Base (@TheNBABase) April 26, 2026

– Gra została zaprojektowana tak, by tworzyć jak najlepsze rzuty — kiedyś oznaczało to głównie granie do wysokiego pod koszem. Wprowadzenie linii za trzy w 1979 roku dzięki ABA na początku dodało widowiskowości, ale późniejsza rewolucja analityczna stworzyła dziwną sytuację, w której wszyscy dokładnie wiemy, które rzuty są najbardziej efektywne: lay-upy i trójki z rogu. Przestrzeń między nimi stała się koszykarską „ziemią niczyją”. Rzuty z dystansu — choć logiczne — przestały mieć sens. Dziś próba z okolic szczytu łuku to często po prostu zły wybór. Pojawia się więc pytanie, czy usunięcie linii za trzy nie urozmaiciłoby gry i nie otworzyło pola dla bardziej kreatywnych rozwiązań? – zastanawiał się Kerr w dalszej części swojej wypowiedzi.

Trudno nie zauważyć, iż w dzisiejszych czasach wiele meczów najlepszej koszykarskiej ligi świata bardziej niż widowisko sportowe przypomina festiwal rzutów „za trzy”. Według trenera Warriors, usunięcie linii mogłoby przywrócić różnorodność i zmusić zespoły do szukania nowych, bardziej kreatywnych rozwiązań taktycznych.

Do dyskusji włączył się również Phil Jackson, legendarny trener Chicago Bulls i Los Angeles Lakers. „Zen Master” nie opowiedział się za całkowitym zniesieniem rzutu za trzy punkty, ale nie jest też tajemnicą, iż od lat wskazywał na strukturalny błąd w wymiarach boiska, który jego zdaniem wypacza rywalizację. Jego propozycja jest bardziej stonowana niż radykalny pomysł Kerra, ale równie istotna dla balansu gry.

15 years I’ve been asking the NBA rules committee to widen the court apron. Corner shot b-comes 23.9”

— Phil Jackson (@PhilJackson11) April 27, 2026

– Od półtorej dekady proszę komitet ds. przepisów NBA o poszerzenie obrzeża boiska. Rzut z narożnika stałby się wtedy rzutem z dystansu 23,9 stopy (ok. 7,29 metra – przyp. aut.) – ujawnił 80-latek na platformie X.

Propozycja Jacksona zmierza do tego, aby linia „trójek” była oddalona od kosza o taką samą odległość na całym obwodzie, co wyeliminowałoby nienaturalną przewagę, jaką daje w tej chwili próba z narożnika. Takie rozwiązanie nie zabiłoby rzutu z dystansu, ale zmusiłoby graczy do większego wysiłku i precyzji, neutralizując najprostszy matematycznie sposób na zdobywanie punktów.

Liczby nie kłamią – ewolucja NBA w kierunku dystansu jest bezdyskusyjna. w okresie 2005-06 drużyny oddawały średnio 16 rzutów zza łuku na mecz; podczas gdy teraz, 20 lat później, liczba ta wynosi 37, co stanowi niemal trzykrotny wzrost. Choć widowiskowość seryjnie trafianych „trójek” przyciąga fanów, wielu ekspertów zauważa, iż gra stała się monotonna.

Wprowadzenie zmian postulowanych przez Jacksona wiązałoby się jednak z ogromnymi kosztami logistycznymi i finansowymi. Poszerzenie boiska wymagałoby usunięcia co najmniej jednego rzędu najdroższych miejsc przy samym parkiecie, co dla klubów oznaczałoby wymierne straty finansowe. Propozycja Kerra, choć w teorii bardziej realna, także wydaje się mało prawdopodobna do zrealizowania w najbliższym czasie, o czym sam zainteresowany powiedział z przymrużeniem oka: – Wolałbym z tym poczekać, aż Steph przejdzie na emeryturę.

Co prawda władze ligi na razie nie planują rewolucji w przepisach – przynajmniej tych dotyczących rzutów z dystansu – debata zainicjowana przez tak wpływowe postacie pokazuje, że NBA stoi na rozdrożu. Pytanie, czy koszykówka powinna pozostać zakładnikiem wydajności, czy wrócić do korzeni opartych na różnorodności stylu, pozostaje otwarte.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału