Powrót lidera Boston Celtics na parkiet po 10 miesiącach przerwy, spowodowanej zerwaniem ścięgna Achillesa, był niezwykłą historią. Jayson Tatum przyznał jednak, iż frustrują go trudności z odzyskaniem dawnej formy. W ostatnich dniach 28-latek odbył krótką sesję z dziennikarzami i opowiedział co go dręczy najbardziej.
W ostatnim meczu Boston Celtics przegrali z Minnesota Timberwolves (102:92), a Jayson Tatum zdobył 16 punktów (6/16 z gry) i 11 zbiórek w 31 minut gry. Skrzydłowego klubu z Beantown najbardziej boli fakt, iż nie zdobył ani jednego punktu w pierwszej połowie.
– No wiesz, nie wiedziałem jak to będzie – powiedział Tatum. – To znaczy, jest to trudne. W danej chwili starasz się o tym nie myśleć, po prostu chcesz być Jaysonem Tatumem i znów poczuć się sobą. Nie jestem Supermanem, więc to oczywiście trochę to potrwa. Myślę, iż następnego dnia będę mógł być dla siebie trochę bardziej wyrozumiały w pewnych sprawach, ale w tej chwili to jest frustrujące – dodał.
W meczu z Wolves
Tatum trafił 6 z 16 rzutów i 2 z 7 za trzy punkty, a od powrotu do gry (6 marca) nie trafił jeszcze połowy swoich rzutów w żadnym meczu. W ośmiu meczach notuje średnio 19,1 punktu na mecz, ale trafia zaledwie 38,8% rzutów z gry i 29,3% za trzy punkty.
Tatum powiedział reporterom, iż nie odzyskał jeszcze całkowicie wyczucia gry i stara się zwolnić tempo i odzyskać rytm. Odrzucił sugestię, iż cierpi na regularny kryzys strzelecki.
– Nie powiedziałbym, iż to normalny kryzys, bo to pierwszy raz, kiedy coś takiego przeżywam – podkreślił. – Po prostu minęło dużo czasu. Minęło dużo czasu, zanim wróciłem do rzutów, zanim zacząłem normalnie się poruszać po parkiecie. Staram się po prostu nie odpuszczać z meczu na mecz. Odnajduję momenty z meczu na mecz. Wiesz, staram się jak najwięcej łączyć – zaznaczył.
Choć Tatum nie wrócił do swoich standardów, jego powrót wzmocnił Celtics w walce o miejsce w play-offach. W meczach, w których grał, mają bilans 6-2 i zajmują drugie miejsce na Wschodzie. Tuż za Celtami znajdują się New York Knicks.
Istniały pewne obawy dotyczące wpływu powrotu Tatuma na Jaylena Browna, który stał się najskuteczniejszym strzelcem drużyny i osiągnął najlepsze wyniki w karierze w kilku kategoriach podczas jego nieobecności. Brown powiedział jednak, iż rozmawiał z Tatumem o tym, jak będą się uzupełniać.
– Trzeba robić to, co do ciebie należy – powiedział Brown w wywiadzie dla NBC. – Czasami komunikacja zawodzi. Dlatego ważne jest, aby znów być po tej samej stronie. Ale w miarę upływu roku będzie to wymagało więcej komunikacji. Wszystko się zmienia. Pojawiają się przeciwności losu. Wzloty i upadki. Właśnie zakomunikowaliśmy, iż to my nadamy ton reszcie zespołu. Musimy być lepsi w przyszłości, jeżeli chcemy powrócić na szczyt – kończy.

1 tydzień temu

















