Koniec sezonu regularnego zbliża się wielkimi krokami. W ligowych kuluarach coraz częściej dyskutuje się o tym, który z zawodników zgarnie ostatecznie nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika rozgrywek. Swoimi przemyśleniami na ten temat podzielił się Carmelo Anthony. Były skrzydłowy ma swojego zdecydowanego faworyta w tym wyścigu.
W ostatnim ladderze MVP przedstawionym przez oficjalną stronę ligi na prowadzenie wysunął się Victor Wembanyama. Środkowy San Antonio Spurs rozgrywa bardzo dobry sezon, zachwyca swoimi popisami w defensywie, a zespół z Teksasu gra w ostatnich tygodniach znakomitą koszykówkę. Spurs pewnie okupują drugą lokatę na Zachodzie, a w lutym i marcu wygrali 25 z 27 rozegranych spotkań.
Za plecami Francuza znajdują się Shai Gilgeous-Alexander z Oklahoma City Thunder i Nikola Jokić z Denver Nuggets. Czołową piątkę uzupełniają Luka Dončić z Los Angeles Lakers i Jaylen Brown broniący barw Boston Celtics.
Do zakończenia rozgrywek regularnych zostały niespełna dwa tygodnie, więc w przestrzeni medialnej coraz częściej dyskutuje się o tym, kto ostatecznie zdobędzie statuetkę dla najlepszego zawodnika ostatnich miesięcy. Swój głos w dyskusji zabrał właśnie Carmelo Anthony. Zdaniem 41-latka to Shai Gilgeous-Alexander jest tym zawodnikiem, który najbardziej zasługuje na to wyróżnienie.
– Ma w tym roku lepszy sezon od zeszłego, w którym zdobył MVP, prowadzi w lidze pod względem punktów zdobytych w zaciętych końcówkach, może po raz kolejny poprowadzić obrońców tytułu do najlepszego bilansu w lidze. o ile to nie jest wystarczające, to nie wiem, co jeszcze trzeba zrobić – tłumaczy swój punkt widzenia Anthony.
Carmelo Anthony says SGA has the MVP award on lock:
“He’s having a better MVP season this year than he did last year, leads the league in clutch scoring, carrying the defending champs maybe again to the best record in the NBA. If that's not the MVP, I really don't know what.”… pic.twitter.com/nbjvkgDwUb
Shai Gilgeous-Alexander wystąpił w obecnych rozgrywkach w 64 spotkaniach. Kanadyjczyk notuje średnio 31,6 punktu, 4,4 zbiórki, 6,5 asysty i 1,4 przechwytu trafiając bardzo dobre 55,3% rzutów z gry i 38,2% rzutów zza łuku. Oklahoma City Thunder z bilansem 60-16 prowadzą w Konferencji Zachodniej, mają najlepszy bilans w NBA i wygrali 9 z ostatnich 10 spotkań.
Kanadyjczyk nie może być jednak pewny kolejnej statuetki, a pewne jest, iż rywale łatwo skóry nie sprzedadzą. W ostatnich tygodniach w rewelacyjnej dyspozycji jest Luka Dončić i to jego nazwisko jest coraz częściej wymieniane jako to, które powinno dostać wyróżnienie. Słoweniec zagrał w marcu w 16 spotkaniach i tylko trzykrotnie rzucał mniej niż 30 punktów. 27-latek wygląda w tym momencie jak zaprogramowana maszyna, która w każdym spotkaniu pokazuje to, co ma w swoim arsenale najlepszego. Popisy Słoweńca idą w parze z wynikami drużyny. Lakers w marcu zanotowali bilans 15-2 i zajmują w tej chwili 3. miejsce na Zachodzie.
Minionej nocy Jeziorowcy pokonali Cleveland Cavaliers, a Dončić zapisał na swoje konto 42 punkty, 5 zbiórek, 12 asyst, 2 przechwyty trafiając 50% rzutów z gry i 6 rzutów za 3 punkty, nie popełniając przy tym ani jednej straty!.
W kwestii tej nagrody do końca rozgrywek powinniśmy być świadkami znakomitej walki kilku graczy grających znakomity sezon. Warto śledzić te zmagania, bowiem wiele może się jeszcze w tej kwestii wydarzyć.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

4 dni temu
















