Nicolai Klindt grzmi! Wytyka błąd zawodnika oraz krytkuje medyków

speedwaynews.pl 2 godzin temu

W spotkaniu H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – Hunters PSŻ Poznań doszło do niebezpiecznej sytuacji. Tuż po zakończeniu wyścigu doszło do wypadku. Ryan Douglas wpadł od tyłu na Szymona Szlauderbacha. Australijczyk spadł z motocykla i bardzo brzydko uderzył o tor. Wypadek skomentował zawodnik Innpro ROW-u Rybnik Nicolai Klindt. Duńczyk jest wściekły na Szymona Szlauderbacha oraz lekarzy zawodów.

Nicolai Klindt oburzony sytuacją w Łodzi

Nigdy nie komentuję tutaj wyścigów, jednak to, co zrobił Szlauderbach, zamykając gaz tuż za linią mety to najgroźniejsza rzecz, jaką zawodnik może zrobić, gdy ma za sobą rywala. Nie mogę uwierzyć, iż medycy pozwolili Douglasowi jechać po tym wypadku. – Napisał na swoim profilu na platformie X Nicolai Klindt. Duńczyk grzmi przede wszystkim w stronę seniora Orła Szymona Szlauderbacha. Oberwało się także lekarzom, którzy dopuścili Australijczyka po bardzo źle wyglądającym wypadku do kontynuowania zawodów.

Kwestia winy w tej sytuacji jest kontrowersyjna. Faktem jest, iż gdyby Szlauderbach nie zamknął gazu, natychmiast po przekroczeniu mety to Douglas prawdopodobnie nie upadłby. Problemem jest to, iż nie można oczekiwać od zawodnika, iż ten będzie jechał na pełnym gazie po zakończeniu biegu. Oczywiście Douglas wpadał na metę tuż za zawodnikiem Orła. Nie był on jednak w stanie oszacować dokładnie jak bardzo na kole siedzi mu Australijczyk z Poznania. Faktem jednak jest, iż Douglas był w tej sytuacji tylko ofiarą. Nie był on w stanie zareagować w tak krótkim momencie.

Kwestia medyków również jest kontrowersyjna. Oczywiście, jeżeli lekarz stwierdza, iż zawodnik jest zdolny, do jazdy to musimy zakładać, iż tak jest. Fakt, iż ten wypadek wyglądał bardzo źle, jednak pamiętajmy, iż to jak wygląda wypadek, nie przekłada się automatycznie na skalę obrażeń. Niejednokrotnie oglądaliśmy makabrycznie wyglądające wypadki, które kończyły się jedynie na strachu. Czy Nicolai Klindt słusznie skrytykował Szymona Szlauderbacha?

Szymon Szlauderbach, Ryan Douglas
Idź do oryginalnego materiału