Tegoroczne zmagania na ligowych torach, a dla wielu zawodników nadszedł czas twardych podsumowań. W gronie żużlowców, którzy postanowili zabrać głos w mediach społecznościowych, znalazł się reprezentant LVBET Lokomotivu Daugavpils, Oleg Michaiłow. 27-letni Łotysz ma za sobą rok pełen skrajnych emocji, w którym miewał momenty znakomitej jazdy, ale musiał też przełknąć gorycz kilku porażek.
Patrząc na suche statystyki z Krajowej Ligi Żużlowej, Michaiłow zrobił kolejny krok naprzód. W barwach ekipy z Daugavpils wyjechał na tor w 12 spotkaniach, zaliczając 52 biegi. Zdobył w nich 73 punkty i 11 bonusów, co przełożyło się na średnią biegową na poziomie 1,615. To wyraźny skok w porównaniu do ubiegłego roku, gdy jego średnia wyniosła 1,463. Choć do sezonu 2021 (średnia 1,971) jeszcze trochę brakuje, łotewski zawodnik udowodnił, iż potrafi skutecznie punktować na najniższym szczeblu ligowym w Polsce.
Emocjonalne słowa zawodnika
W swoim wpisie skierowanym do kibiców i sponsorów żużlowiec nie krył, iż zmagania wymagały od niego ogromnego nakładu sił i ciągłej nauki na własnych błędach.
– Sezon się skończył. Czas na refleksję. Ten rok był pełen wzlotów i upadków: mocny początek, dobre wyścigi, zwycięstwa i niezapomniane chwile. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale w sporcie wyniki to coś więcej niż tylko wygrana. To także doświadczenie, wyciąganie wniosków z błędów i zdolność do parcia do przodu bez względu na okoliczności – napisał Oleg Michaiłow.
Plan na zimę jest jasny
27-latek wie, iż przed nim miesiące wytężonej pracy w warsztacie i na siłowni. Zapowiada, iż do kolejnych rozgrywek zamierza przystąpić gotowy na 100 procent, zarówno pod względem sprzętowym, jak i fizycznym.
– Przed nami przerwa zimowa – czas na analizę, ciężką pracę i przygotowania. Wciąż są cele do osiągnięcia i ogromna chęć powrotu na tor w jeszcze lepszej formie. Wiem, do czego dążę i zrobię wszystko, co konieczne, aby być gotowym w stu procentach na następny sezon: fizycznie, technicznie i mentalnie. Dziękuję każdemu, kto był częścią tego sezonu: zarządowi klubu za szansę, sponsorom za zaufanie, moim mechanikom i całemu zespołowi za ciężką pracę, profesjonalizm i oddanie. Dziękuję kibicom za wsparcie, a rodzinie za to, iż zawsze przy mnie jest. Żużel to sport drużynowy i za każdym wynikiem stoi wkład wielu osób. Dziękuję wszystkim, którzy kroczyli tą drogą razem ze mną. Sezon dobiegł końca, ale praca nigdy się nie kończy. Przed nami nowe zadania i wyzwania. Wyciągnę lekcję z tego roku i wrócę na tor gotowy do walki o wyniki. Do zobaczenia w przyszłym sezonie! – podsumował reprezentant klubu z Daugavpils.
Łotysz ma już na swoim koncie spory bagaż ligowych doświadczeń. Poza macierzystym Lokomotivem zbierał szlify w eWinner 1. Lidze w barwach Polonii Bydgoszcz oraz w II lidze w ekipie z Piły. Czy nadchodzące miesiące pozwolą mu powrócić do dyspozycji, którą zachwycał kibiców kilka lat temu? Odpowiedź poznamy po pierwszych meczach w nowym sezonie. Na razie nie został też ogłoszony przez żaden z klubów, ale najprawdopodobniej zostanie w macierzystej ekipie.















