To nie pierwsza sytuacja w karierze Roberta Lewandowskiego, kiedy musi grać w masce ochronnej. W 2015 roku Polak doznał złamania nosa i górnej części szczęki. Miał także wstrząśnienie mózgu. Wówczas był zawodnikiem Bayernu Monachium i w masce rozegrał pięć spotkań, w tym jedno z Barceloną w rewanżowym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Po jedenastu latach wybitny napastnik znów musi mierzyć się z tym trudnym wyzwaniem.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Lewandowski miał duże trudności. "Doskonale pamiętam"
Lewandowski opuścił wtorkowy pojedynek z Atletico Madryt. FC Barcelona wygrała 3:0, ale do finału Pucharu Króla nie awansowała. Wszystko rzecz jasna przez pierwszy nieudany mecz, kiedy przegrała w stolicy Hiszpanii 0:4.
W środę Lewandowski wrócił do treningów. Na razie ma zajęcia indywidualne, ale "Sport" informował, iż jego odczucia są dobre. Wiele wskazuje na to, iż w sobotę Polak znajdzie się w kadrze "Dumy Katalonii" na ligową batalię z Athletikiem Bilbao. Mecze na tym terenie bywają trudne, więc być może 37-latek okaże się jokerem w talii trenera Hansiego Flicka.
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z faktu, iż gra w masce do łatwych nie należy. "Mundo Deportivo" przypomniało słowa Lewandowskiego sprzed dwóch lat. Wówczas Polska mierzyła się z Francją w ostatnim spotkaniu fazy grupowej mistrzostw Europy, a w zespole rywali swoją twarz musiał chronić Kylian Mbappe. Lewandowski szczerze przyznał, iż mu współczuje, wracając do sytuacji z 2015 roku. "Lewandowski nie ma miłych wspomnień związanych z grą w masce" - podkreśliła gazeta.
- Doskonale pamiętam, jak musiałem nosić maskę i nie było to przyjemne - powiedział na konferencji prasowej przed meczem z reprezentacją Francji.
- To trudne wyzwanie, zwłaszcza dla napastników grających w polu karnym. Doskonale pamiętam, iż miałem problemy z reakcją i widzeniem piłki oraz przeciwników - dodał Polak.
Problemy Lewandowskiego widać w statystykach
Słowa polskiego snajpera odnośnie gry w masce potwierdzają jego statystyki z 2015 roku. "Lewy" rozegrał pięć meczów od 6 do 23 maja i strzelił "tylko" dwa gole (przeciwko Barcelonie w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów i w starciu z Mainz). "Prawda jest taka, iż ??Lewandowski zauważył pewne osłabienie w ofensywie, gdy w 2015 roku założył maskę" - podsumowało "Mundo Deportivo".
Czytaj także: Złe wieści dla Flicka. FC Barcelona potwierdza
Teraz trudno powiedzieć, ile czasu Lewandowski będzie musiał nosić maskę. Na pewno na uznanie zasługuje fakt, iż najprawdopodobniej po tygodniu od kontuzji będzie już mógł grać w meczu.

2 godzin temu















