Oficjalny komunikat ze szpitala uciął spekulacje. Kibice Polonii mogą odetchnąć!

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Abramczyk Polonia Bydgoszcz w wielkim stylu dołożyła cenny komplet punktów do ligowej tabeli, bezlitośnie rozbijając na wyjeździe miejscowe Cellfast Wilki Krosno 52:38. Pomimo kapitalnego wyniku sportowego i olbrzymiej euforii z ligowych punktów, sztab szkoleniowy oraz kibice Gryfów spędzili minioną noc w sporym niepokoju. Wszystko przez groźnie wyglądający karambol z czwartego wyścigu dnia, w którym mocno ucierpiał jeden z liderów bydgoskiej formacji seniorskiej, Aleksandr Łoktajew. Dziś klub z województwa kujawsko-pomorskiego wydał jednak oficjalny, niezwykle wyczekiwany komunikat medyczny.

Do mrożących krew w żyłach scen doszło na samym początku czwartej odsłony niedzielnego meczu na Podkarpaciu. Od momentu podniesienia taśmy pod burtą trwała bezkompromisowa, twarda walka. Ukrainiec twardo, ale fair potraktował na pierwszym łuku młodzieżowca gospodarzy, Radosława Kowalskiego, wypychając go pod samą bandę i zamykając mu korzystną ścieżkę. Na czoło stawki wyrwał się Tobiasz Musielak, a Łoktajew podążał tuż za nim na punktowanej pozycji.

Dramat rozegrał się ułamek sekundy później, już na wjeździe w drugi wiraż pierwszego okrążenia. Rozpędzony Kowalski, próbując ratować sytuację po minięciu Maksymiliana Pawełczaka, popełnił fatalny błąd i z ogromnym impetem uderzył prosto w tylne koło motocykla Łoktajewa. Siła uderzenia była potężna. Obaj zawodnicy natychmiast, bezwładnie runęli na tor.

Sędzia zawodów natychmiast przerwał wyścig, a na owalu błyskawicznie pojawiły się dwie karetki pogotowia. Arbiter nie miał żadnych wątpliwości i jako sprawcę przerwania biegu bezdyskusyjnie wykluczył Radosława Kowalskiego. Na całe szczęście, po dłuższej i niezwykle nerwowej chwili, obaj żużlowcy zdołali podnieść się o własnych siłach i wrócili do parku maszyn na quadach.

Bydgoskiego asa więcej na torze w niedzielę nie oglądaliśmy. Zastępujący go koledzy z drużyny, w tym świetnie dysponowany junior Maksymilian Pawełczak, który stanął na wysokości zadania stanęli jednak na wysokości zadania i dowieźli wysokie, przekonujące zwycięstwo do mety. W poniedziałkowe przedpołudnie otrzymaliśmy szczegółowe informacje o stanie zdrtowia zawodnika.

Aleksandr Łoktajew przeszedł badania po wczorajszym upadku w Krośnie. Zawodnik narzekał na ból w okolicach pięty. Dzisiejsza diagnostyka nie wykazała żadnych złamań ani pęknięć. Olka czeka kilka dni rehabilitacji – poinformowała Abramczyk Polonia Bydgoszcz.

Brak jakichkolwiek złamań w okolicach stopy to absolutnie najlepsza wiadomość, jaką na początku tygodnia mogli otrzymać bydgoscy działacze. Kilkudniowa, intensywna praca z doświadczonymi fizjoterapeutami powinna postawić ukraińskiego seniora na nogi na tyle szybko, by ten nie musiał opuszczać kolejnych ligowych potyczek. Znacznie gorzej jest u przedstawiciela Cellfast Wilków Krosno, którego czeka kilkutygodniowa przerwa w startach.

Idź do oryginalnego materiału