Ostre słowa Majewskiego! Junior odpiera zarzuty zarządu i sztabu Rzeszowa

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Wokół rzeszowskiej Stali wybuchła kolejna potężna burza, która z pewnością nie ułatwia drużynie przygotowań do najważniejszych rozstrzygnięć sezonu. Zaledwie chwilę po tym, jak Prezes Katarzyna Marszałek publicznie przekazała informacje o zwolnieniu lekarskim Franciszka Majewskiego, do sprawy postanowił odnieść się sam zainteresowany. Młodzieżowiec przerwał milczenie i opublikował mocne oświadczenie, które rzuca zupełnie nowe, niepokojące światło na jego relacje z klubem.

Sytuacja wokół 20-letniego żużlowca zgęstniała już kilka tygodni temu, kiedy zawodnik nagle przestał pojawiać się w zestawieniu meczowym oraz na treningach „Żurawi”. Oficjalne stanowisko działaczy miało w prosty sposób wyjaśniać absencję utalentowanego juniora. W rozmowie z supernowosci24.pl Katarzyna Marszałek poinformowała, iż młodzieżowiec przebywa na przedłużonym zwolnieniu lekarskim, które obowiązuje aż do 20 września. Przekaz ze strony zarządu sugerował, iż czysto zdrowotne kwestie uniemożliwiają zawodnikowi powrót na tor.

Oświadczenie opublikowane przez Majewskiego wywołało jednak prawdziwe trzęsienie ziemi. Młodzieżowiec stanowczo sprzeciwia się narracji budowanej przez rzeszowski klub i podkreśla, iż pierwotny problem leży w zupełnie innym miejscu. Jak twierdzi żużlowiec, od lipca został wykluczony przez Stal z jakichkolwiek treningów oraz zawodów ligowych i młodzieżowych, a kontakt ze sztabem szkoleniowym i menedżerem praktycznie przestał istnieć. Franciszek Majewski w swoich słowach nie gryzie się w język i ujawnia kulisy komunikacji z klubem z Podkarpacia:

Chciałem wstrzymać się od głosu. Skoro jednak Klub publicznie i bardzo precyzyjnie wypowiada się o moim stanie zdrowia, konieczne jest krótkie wyjaśnienie. Od lipca, kiedy Klub wykluczył mnie z treningów oraz zawodów ligowych i młodzieżowych, nikt do tej chwili nie zapytał mnie o możliwość powrotu do treningów ani startów. Menadżer nie odbiera moich telefonów i nie odpowiada na wiadomości. Moje wpisy na oficjalnej grupie drużyny były przez niego usuwane. Nie zgadzam się, aby mój stan zdrowia był w tej chwili wykorzystywany do uzasadniania decyzji Klubu. Problemy zdrowotne są następstwem działań osób trzecich. Kwestia ich odpowiedzialności zostanie rozstrzygnięta we adekwatnym trybie.

Słowa juniora wprost podważają wersję przedstawianą przez włodarzy Stali. Wynika z nich jednoznacznie, iż absencja na torze nie była jego osobistym wyborem, ale konsekwencją odstawienia od zespołu przez sztab szkoleniowy. Dodatkowo zarzuty o brak kontaktu ze strony menedżera oraz ignorowanie go w klubowej komunikacji mogą budzić ogromne kontrowersje pośród kibiców.

Co niezwykle istotne, zawodnik sugeruje, iż jego obecne problemy zdrowotne są bezpośrednim następstwem działań osób trzecich i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji prawnych. Konflikt na linii zawodnik – zarząd osiągnął punkt krytyczny, z którego powrót do wspólnej pracy wydaje się niemal niemożliwy. Trudno przypuszczać, aby w tej sytuacji Majewski ponownie założył kewlar Stali, mimo obowiązującego kontraktu. Cała sprawa z pewnością będzie miała swój dalszy ciąg, a rzeszowski klub z pewnością stanie przed koniecznością szybkiego odniesienia się do tak poważnych oskarżeń swojego młodzieżowca.

Idź do oryginalnego materiału