Oto "absolutny priorytet" transferowy Barcelony! Wielki hit

5 godzin temu
- Deco w ciągu ostatnich 4-5 miesięcy był w Mediolanie kilka razy i to nie przez przypadek - ujawnił włoski dziennikarz Fabrizio Romano. Jego zdaniem to właśnie w tym mieście FC Barcelona znalazła piłkarza, którego chciałaby sprowadzić do siebie latem. - Od miesięcy uważa go za swój główny cel - dodał Romano. O jakiego zawodnika chodzi?
FC Barcelona zimą nie była zbyt aktywna na rynku transferowym. Sprowadziła jedynie Joao Cancelo. W nadchodzącym okienku ma być zgoła inaczej. W mediach sporo mówi się o poszukiwaniu nowego napastnika, który miałby zostać następcą Roberta Lewandowskiego. Na tym jednak nie koniec. Do klubu powinien trafić także kolejny środkowy obrońca.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski i jego "odpały"! "Kopiował Zlatana"



Poważne zainteresowanie Barcelony. Romano: "Deco był tam kilka razy"
Już od jakiegoś czasu Hiszpanie rozpisują się o zainteresowaniu Barcelony Alessandro Bastonim. Teraz informacje te potwierdził włoski dziennikarz Fabrizio Romano. - Barcelona od miesięcy uważa Alessandro Bastoniego za swój główny cel. Transakcja będzie zależeć od negocjacji z Interem; cena nie została jeszcze potwierdzona, pomimo doniesień o 50 mln euro. Bastoni jest świadomy poważnego i konkretnego zainteresowania Barcelony - napisał na portalu X.






Temat rozwinął również na swoim kanale na YouTubie. - Nazwisko Bastoniego pozostaje dla Barcelony absolutnym priorytetem. Nie ma co do tego wątpliwości. (...) To jest gracz, co do którego w klubie panuje konsensus. Mogę w uproszczeniu ujawnić, iż Deco (dyrektor sportowy Barcelony - red.) w ciągu ostatnich 4-5 miesięcy był w Mediolanie kilka razy i to nie przez przypadek - mówił Romano.


FC Barcelona chce Bastoniego. Jest odpowiedź Interu
Wedle jego informacji oficjalne negocjacje ws. transferu jeszcze nie ruszyły, ale mogą rozpocząć się w każdej chwili. Na ten moment pewne jest jednak, iż wspomniana kwota 50 mln euro nie wystarczy. Zdaniem Romano Inter Mediolan w ogóle nie chciałby się pozbywać swojego obrońcy, a jeżeli już, to na pewno nie za takie pieniądze. To właśnie kwestie finansowe mogą okazać się główną przeszkodą w dopięciu transakcji.


Sam Bastoni ma być uważany przez działaczy Barcelony za gracza "klasy światowej". W klubie mógłby zastąpić Ronalda Araujo i Andreasa Christensena, dla których może to być ostatni sezon w stolicy Katalonii. W trwających rozgrywkach Bastoni rozegrał 35 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. Portal Transfermarkt.de wycenia wartość 26-latka na 70 mln euro.
Idź do oryginalnego materiału