Lech Poznań i Jagiellonia wróciły do rywalizacji w euopejskich pucharach. Te polskie kluby nie dały rady awansować bezpośrednio do 1/8 finału, więc rozegrały swoje spotkania fazę wcześniej. Kolejorz wygrał 2:0 z KuPS - w tym meczu było sporo emocji, także tych negatywnych. Rywale Kolejorza kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Joslyna Luyeye-Lutumbii. W drugim pojedynku Jagiellonia podjęła Fiorentinę. To starcie zakończyło się zwycięstwem Włochów 3:0.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
Zacięta rywalizacja w Lidze Europy. Crvena zaskoczyła Lille
Tego dnia rozgrywano także barażowe mecze Ligi Europy o 1/8 finału. W starciach po godz. 18:45 do gry przystąpiły m.in. takie zespoły jak Bologna, Nottingham czy Celta Vigo. Między słupkami tego pierwszego zespołu oglądaliśmy reprezentanta Polski - Łukasza Skorupskiego. "W Bologni aktywny był wprowadzony z ławki rezerwowych Riccardo Orsolini, z uderzeniami Włocha większych problemów nie miał jednak bramkarz rywali. Zespół z Serie A z jednej strony nie stwarzał dużego zagrożenia, ale z drugiej nie dopuszczał rywali pod własną bramkę. Bezrobotny po przerwie był Skorupski, rywale nie oddali żadnego celnego strzału. Finalnie Bologna pokonała Brann 1:0" - opisywał na łamach Sport.pl Szymon Mańkowski.
W spotkaniach o godz. 21:00 na murawie zameldowały się takie zespoły jak Celtic, Stuttgart, czy Lille. Dość zaskakujące obrazki oglądaliśmy w meczu Lille z Crveną zvezdą. Na papierze faworytami byli Francuzi, ale rywale chcieli ich zaskoczyć. Tak też się stało. W pierwszej połlwie Lille choćby nie byli w stanie oddać celnego strzału na bramkę. Łącznie mieli trzy próby, ale były albo niecelne, albo zablokowane. Z kolei ich rywale grali bardzo dobrze - dzielnie się bronili, co pokazywały statystyki.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Serbowie zaskoczyli wyżej notowanego przeciwnika. Tomas Handel podszedł do rzutu rożnego i dośrodkował piłkę w pole karne. Futbolówka poleciała bardzo nisko i wydawało się, iż zostanie wybita przez pierwszego obrońcę. Ta - jakimś cudem - jednak przeszła kilku zawodników i wpadła pod nogi Franklina Tebo Uchenny, odbiła się od jego uda i wpadła do bramki. Crvena zvezda dowiozła ten korzystny wynik do końca.
Świderski wszedł na boisko z ławki. Jego konkurent strzelił dwa gole
Tego dnia swój mecz rozgrywał także Panathinaikos Karola Świderskiego, który mierzył się z Viktorią Pilzno. Reprezentant Polski rozpoczął ten mecz na ławce rezerwowych. W to spotkanie lepiej weszli Czesi, którzy już w 11. minucie wyszli na prowadzenie. Denis Visinsky, który oddał strzał zza pola karnego. Futbolówka wpadła do bramki tuż przy lewym słupku.
W 31. minucie Grecy odpowiedzieli. Georgios Kyriakopoulos dośrodkował piłkę z lewego skrzydła wprost na głowę Andrewsa Tetteha - rywala Karola Świderskiego, a ten zamienił ją na gola. W 61. minucie Tetteh po raz kolejny wziął sprawy w swoje ręce - przedryblował jednego z defensorów i ruszył sam z akcją. Napastnik Panathinaikosu wpadł w pole karne i oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Golkiper rywali nie miał szans.
W 78. minucie Tetteha zmienił Karol Świderski. Niestety dla niego dwie minuty później Tomas Ladra strzelił wyrównującego gola. W 84. minucie Polak oddał ładny strzał na bramkę, ale golkiper Viktorii był czujny i popisał się skuteczną interwencją. Więcej w tym meczu się nie wydarzyło. To spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Grad goli w Glasgow
Emocji nie brakowało także w starciu Celticu z VfB Stuttgart. W trzynaście minut obejrzeliśmy trzy bramki. Worek z golami otworzył Bilal El Khannouss. Niemcy przejęli piłkę na połowie Szkotów po ich nieudanej próbie rozegrania piłki od bramki. Futbolówka wpadła pod nogi Marokańczyka, który strzałem z szesnastego metra pokonał bramkarza rywali (15'). W 21. minucie odpowiedział Benjamin Nygren. Niemcy także nieudolnie rozegrali piłkę od bramki. Szwed ją przejął, przedryblował bramkarza i umieścił piłkę do pustej bramki. W 28. minucie na 2:1 ponownie strzelił El Khannouss - tym razem popisał się strzałem głową.
Zobacz też: Papszun choćby się nie łudzi ws. sytuacji Legii. Powtórzył to dwa razy
W drugiej połowie prowadzenie podwyższył Jamie Leweling (57'). Dwie minuty później strzelił dla Stuttgartu Ermedin Demirovic, ale VAR anulował tego gola. W doliczonym czasie gry Celtic dobił Tiago Tomas. Tym samym ten mecz zakończył się wynikiem 1:4.
Piękny gol przesądził o zwycięstwie Łudogorca
Zaciętą rywalizację oglądaliśmy także w meczu Łudogorca Razgrad z Ferencvarosem. Pierwszego gola dla gospodarzy w 24. minucie strzelił Kwadwo Duah, który oddał kapitalny strzał z dystansu. Na to trafienie cztery minuty później odpowiedział Dele, który w przeciwieństwie do rywala, oddał strzał z kilku metrów. Sytuacja nie była łatwa, bo miał na plecach obrońcę, a przed sobą bramkarza. Jednak ta futbolówka jakoś minęła golkipera i zatrzepotała w siatce.
W drugiej połowie na 2:1 gola strzelił Son (68'), który oddał przepiękny strzał zza pola karnego. Futbolówka pofrunęła w samo okienko bramki strzeżonej przez Grofa. Więcej goli w tym meczu nie oglądaliśmy, choć Caio Vidal z Łudogorca wpisał się na listę strzelców. VAR jednak dostrzegł spalonego.
Liga Europy: Wyniki meczów, które rozpoczęły się po godz. 21:00
Celtic - VfB Stuttgart 1:4
Lille - Crvena zvezda 0:1
Łudogorec Razgrad - Ferencvaros 2:1
Panathinaikos - Viktoria Pilzno 2:2

2 godzin temu











![III Kurpiowski Jarmark Bożonarodzeniowy przyciągnął tłumy. Ile kosztował? [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20251206_144717049_normal.jpg)




