Kacper Tomasiak od początku obecnego sezonu jest liderem polskiej kadry skoczków narciarskich. W przeszłości wielokrotnie podkreślano, iż ma duży talent, ale nikt nie spodziewał się tego, iż tak gwałtownie wejdzie do światowej czołówki. Co prawda jeszcze nie stał na podium zawodów Pucharu Świata, ale gdy przyszło do rywalizacji na igrzyskach olimpijskich, to 19-latek pokazał się z niesamowitej strony. Na swoich pierwszych igrzyskach wywalczył trzy medale - srebro w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej, srebro w rywalizacji duetów (wspólnie z Pawłem Wąskiem) i brąz na dużym obiekcie.
REKLAMA
Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport
Wyjątkowy mental. "Ma w sobie coś szczególnego"
Co ciekawe, w obu konkursach indywidualnych Tomasiak zajmował czwarte miejsce po pierwszej serii. Presja była ogromna, a 19-latek skakał tak, jakby sobie nic z tego nie robił. W finałowych próbach się poprawiał i wywierał nacisk na rywali. Nie wszyscy byli mu w stanie odpowiedzieć.
Zachwyt nad postawą Tomasiaka wyraził Mateusz Borek, dziennikarz zajmujący się na co dzień głównie piłką nożną. Ma nadzieję, iż 19-latek na tych sukcesach się nie zatrzyma. Teraz jego życie bardzo się zmieni.
- Wszyscy podkreślają, iż ma w sobie coś szczególnego, jeżeli chodzi o mental i sposób reagowania na stres. Na pewno zaskoczył. Różnie bywało w przeszłości. Byli zawodnicy jednych igrzysk czy mistrzostw, ale też tacy, którzy ruszyli i nie zatrzymali się. Czy Kacper utrzyma formę? Oby tak - powiedział Mateusz Borek w programie "Moc Futbolu".
Tomasiak poszedł za ciosem. Kolejny cel na horyzoncie
W niedzielę młody zawodnik sięgnął po kolejny sukces. Pierwszy raz w karierze został mistrzem Polski. W Wiśle potwierdził wysoką dyspozycję. W najbliższy weekend nie wybierze się na zawody Pucharu Świata na obiekt do lotów (Kulm).
Tomasiak będzie przygotowywał się do kolejnej ważnej imprezy. W dniach 2-8 marca odbędą się mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer. Polak będzie jednym z faworytów do złota w konkursie indywidualnym.
Jego najgroźniejszym rywalem ma być Austriak Stephan Embacher, który z Włoch przywiózł jeden medal olimpijski - zdobył złoto w konkursie duetów.

3 godzin temu














