
Nie mógł powstrzymać się przed obżarstwem Paddy Pimblett. Brytyjczyk znowu przybrał sporo kilogramów na wadze.
24 stycznia 2026 roku odbyła się gala UFC 324. W walce wieczoru doświadczony Justin Gaethje skrzyżował rękawice z kroczącym od zwycięstwa do zwycięstwa Paddym Pimblettem. Na szali pojedynku znalazł się tymczasowy pas mistrzowski dywizji lekkiej.
Dla Brytyjczyka była to ostatnia prosta przed hitową walką z Ilią Topurią. O tym zestawieniu mówiło się już od dłuższego czasu – wszak konflikt wspomnianej dwójki ciągnie się już od kilku dobrych lat. Wystarczyło, żeby Paddy pokonał 37-latka, a Dana White i spółka rozbiliby bank.
Niestety – dla UFC – Justin Gaethje postanowił pokrzyżować plany amerykańskiego giganta i zdemolował Paddy’ego na pełnym dystansie. „The Highlight” był tego dnia wyraźnie lepszym zawodnikiem, co potwierdziły również karty punktowe – każdy sędzia punktował jednogłośnie na wygraną Justina.
Nie jest tajemnicą, iż największa organizacja MMA na świecie „wspierała” karierę Brytyjczyka, dając mu prostszych przeciwników, aby za wszelką cenę „przepchać” go do walki o mistrzostwo.
Jednak taka sytuacja nie mogła trwać wiecznie. Gdy na drodze zawodnika z Liverpoolu stanął Justin Gaethje, popularny „The Baddy” nie sprostał wyzwaniu. Amerykanin okazał się dla 31-latka ścianą nie do przejścia. Choć nie można powiedzieć, iż Gaethje całkowicie zdominował Paddy’ego – Brytyjczyk momentami potrafił się odgryzać – różnica poziomów była widoczna na pierwszy rzut oka.
Paddy Pimblett i jego zamiłowanie do jedzenia
W swoim najnowszym materiale na kanale YouTube 31-latek pochwalił się, iż znowu dał się ponieść jedzeniowemu szaleństwu. Brytyjczyk nigdy nie ukrywał, iż ma słabość do dobrego jedzenia. Kiedyś w mediach społecznościowych dużą popularność zdobyła jego wypowiedź na temat osób, które przez cały rok utrzymują tzw. kaloryfer na brzuchu – według Pimbletta większość z nich jest nieszczęśliwa. Choć przyznał, iż sześciopak wygląda naprawdę dobrze, to w codziennym życiu nie jest mu do niczego potrzebny.
Co prawda Paddy zdaje sobie sprawę, iż takie przybieranie na wadze, a potem zbijanie jej, może w przyszłości odbić się na jego zdrowiu, to pokusa jest od niego silniejsza. „The Baddy” nie jest w stanie się opanować, co sam wielokrotnie przyznał. Niemniej jednak jest świadomy, iż będzie musiał to ukrócić w niedalekiej przyszłości, o ile naprawdę chce zostać mistrzem UFC.
ZOBACZ TAKŻE: Poznaliśmy rywala Islama Makhacheva? Jasny sygnał gwiazdy UFC
Czy Waszym zdaniem Paddy Pimblett kiedykolwiek sięgnie po mistrzostwo UFC w kategorii do 70 kilogramów? A może odbije się od ścisłej czołówki, tak jak miało to miejsce w starciu z Amerykaninem? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach!

3 godzin temu







