Pia Skrzyszowska z mistrzowskim tytułem! Gigantyczna przewaga

2 godzin temu
Pia Skrzyszowska była wielką faworytką do triumfu w biegu na 60 metrów ppł podczas halowych mistrzostw Polski w Toruniu. I faktycznie - nie pozostawiła żadnych wątpliwości. Wbiegła na metę z gigantyczną (z perspektywy sprinterskiej) przewagą nad resztą stawki. Co jednak może niepokoić kibiców - ma delikatne problemy zdrowotne.
Tak jak Ewa Swoboda na "płaskim", tak Pia Skrzyszowska na płotkach jest w Polsce absolutną dominatorką, jeżeli chodzi najkrótsze dystanse. Po złote medale krajowych imprez sięgała jeszcze jako nastolatka, a w tej chwili jej ambicje sięgają znacznie wyżej. Jak twierdził Piotr Małachowski w studiu TVP Sport: myśli przede wszystkim o igrzyskach w Los Angeles. To impreza, na którą w dłuższej perspektywie będzie chciała zbudować życiową formę.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Skrzyszowska wygrała i opowiedziała o "kontuzji"
W Toruniu sporo działo się już w eliminacjach biegu na 60 metrów przez płotki. Alicja Sielska osiągnęła minimum (8.02) na halowe mistrzostwa świata, co wywołało wielką ekscytację nie tylko u niej, ale jej rywalki oraz koleżanki Mariki Majewskiej. Było jednak jasne, iż już w finale w tej konkurencji główną aktorką będzie Pia Skrzyszowska. 24-latka wygrała decydujący bieg z czasem 7.89.
ZOBACZ TEŻ: Dramat polskiej gwiazdy. Fatalne wieści z mistrzostw
Druga na mecie zameldowała się wspomniana Sielska (8.10), która jednak bardzo została na starcie i straciła szansę na podobny wynik jak w eliminacjach. Trzecia finiszowała za to Karolina Gajewska (8.13).









Przed biegiem czujni kibice mogli zwrócić uwagę na jeden szczegół - Skrzyszowska miała obandażowane kolano. Okazało się jednak, iż to tylko zabieg profilaktyczny. 24-latka przyznała po starcie, iż co prawda ma pewne dolegliwości, ale nie przeszkodzi jej to w dalszych startach. - Chciałabym pozdrowić tutaj starszych kolegów po fachu, którzy mówią, iż coś musi boleć. Trochę mnie coś pobolewa czasami, ale to normalne - podsumowała przed kamerą TVP Sport triumfatorka zawodów w Toruniu.
Halowe mistrzostwa Polski rozpoczęły się w sobotę i potrwają do niedzieli, 1 marca.
Idź do oryginalnego materiału