Polonia z nieoczekiwanym remisem. Szczęśliwi, choć czują niedosyt

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Polonia Piła w sobotę wywiozła sensacyjny remis w Rzeszowie. Przez pewien moment mieli oni choćby szansę na zgarnięcie dwóch dużych punktów meczowych, jednak Kacper Teska nie ukrywa, iż to jedno „oczko” i tak należy szanować.

– Spotkanie było zacięte, łatwo nie było, ale mieliśmy można powiedzieć już wygrany mecz, ale żużel jest nieprzewidywalny i mamy remis. Musimy się cieszyć z tego, co mamy – powiedział Teska dla klubowych mediów.

Teska w sobotnie popołudnie zapisał przy swoim nazwisku sześć punktów i dwa bonusy. 20-latek jest zadowolony ze swojego wyniku, choć uważa, iż mógł spisać się jeszcze lepiej.

– Mogę powiedzieć, iż dyspozycja była dobra, ale mogło być jeszcze lepiej, gdybym te dwa biegi dociągnął do końca. Szkoda tych straconych na dystansie dwóch punktów, ale co zrobić. Spiąłem się dalej, aby te punkty dowieźć i pomóc drużynie i myślę, iż jakoś mi się to udało – mówi z uśmiechem.

Liderem Pilan w sobotnim meczu był Andreas Lyager, który w sześciu startach zdobył czternaście punktów. Duńczyk również jest zadowolony z wyniku zarówno swojego, jak i drużyny. Jego dorobek mógł być jeszcze nieco wyższy, gdyby w ostatnim wyścigu dowiózł do mety drugą pozycję. Jak się jednak okazało, Lyager musiał borykać się ze spalonym sprzęgłem.

– Myślę, iż poszło nam bardzo dobrze, jednak jestem rozczarowany swoim ostatnim wyścigiem. Niestety przez to iż jechałem trzy biegi z rzędu, to spaliło mi się sprzęgło i przez dwa ostatnie okrążenia miałem problemy z prędkością. Koniec końców jesteśmy bardzo zadowoleni – wyjeżdżamy stąd z remisem, a każdy dorzucił cenne punkty – powiedział.

Fot. Sebastian Siedlik

źródło: materiały prasowe PKS Polonia Piła

Idź do oryginalnego materiału