Problemy finansowe Stali Rzeszów? Prezes mówi o sytuacji klubu

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Przed czwartkowym, niezwykle istotnym pojedynkiem Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy ZKS Stalą Rzeszów a Hunters PSŻ-em Poznań w obozie gospodarzy doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. W kuluarach od dłuższego czasu huczało od plotek na temat narastających zaległości finansowych rzeszowskiego klubu. Czarny scenariusz potwierdził się, gdy Główna Komisja Sportu Żużlowego oficjalnie rozwiązała kontrakty dwóch zawodników podkarpackiej ekipy – najpierw Andersa Rowe, a w czwartek Andreasa Lyagera. Do tych \doniesień na antenie stacji Canal+ osobiście odniosła się prezes Stali, Katarzyna Marszałek. Sterniczka klubu uspokaja jednak kibiców i zapowiada szybkie wyjście na prostą.

Prezes rzeszowskiego klubu wprost przyznała przed kamerami, iż w kasie „Żurawi” pojawił się poważny problem, który wymusił tak drastyczne decyzje ze strony żużlowej centrali i samych zawodników. Wyjaśniła jednak, co było bezpośrednią przyczyną tych finansowych zatorów.

Mieliśmy chwilową zadyszkę. Było to spowodowane rezygnacją tytularnego sponsora oraz opóźnieniem podpisania umowy z miastem. Natomiast wychodzimy już na prostą. Prowadzę rozmowy ze sponsorem tytularnym, którego przedstawię we wtorek. To nie jest osoba widmo, tylko podmiot doskonale znany tutaj na terenie Rzeszowa. Na razie, dopóki nie mamy podpisanej umowy, nie chcę zdradzać szczegółów. We wtorek jednak wszyscy państwo oraz nasi kibice dowiecie się, kto został naszym nowym sponsorem tytularnym – wyjaśniła na antenie Canal+ Katarzyna Marszałek.

W środowisku z miejsca pojawiły się spekulacje, jakoby Polski Związek Motorowy z powodu potężnych długów nałożył na rzeszowian oficjalny zakaz kontraktowania nowych twarzy, co uniemożliwiłoby łatanie ewentualnych dziur w składzie. Prezes Marszałek stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom, tłumacząc kibicom faktyczną treść pism, które spłynęły z centrali żużlowej w Warszawie.

W decyzjach, które otrzymałam zarówno w przypadku Andersa Rowe, jak i Andreasa Lyagera, nie było żadnego zapisu o zakazie transferowym. W jednym przypadku pojawił się jedynie zapis, iż został oddalony wniosek jednego z zawodników o zapłatę. Ja z tym żużlowcem osobiście się porozumiałam, podpisaliśmy oficjalną ugodę i jest ona przez nas skrupulatnie realizowana – ucięła spekulacje sterniczka ZKS Stali.

Najbliższy wtorek będzie więc dla rzeszowskiego żużla prawdziwym dniem prawdy. jeżeli zapowiedzi prezes Katarzyny Marszałek się potwierdzą i na stole wylądują duże pieniądze, klub zyska upragnioną stabilizację. Pozwoli to osłabionej drużynie skupić się wyłącznie na wyrywaniu punktów na torze i walce o awans do fazy play-off Metalkas 2. Ekstraligi. Meldunki z rzeszowskiego obozu oraz wieści o nowym sponsorze będziemy przekazywać na bieżąco.

Katarzyna Marszałek
Idź do oryginalnego materiału