Roman Ficek przebiegł 2679 km w 40 dni i 11 godzin! Bez żadnej pomocy z zewnątrz, zdany tylko na siebie, z plecakiem ważącym choćby 9 kg! Pokonał bagna, torfowiska, wysokie, skaliste szczyty. A to wszystko po to, żeby jako pierwszy człowiek w historii przebiec przez Góry Skandynawskie w formule bez wsparcia.
Roman Ficek rozpoczął swoje wyzwanie 8 lipca na Nordkapp, na północy Norwegii. Biegł przez Norwegię, Szwecję i Finlandię, żeby dotrzeć do latarni morskiej Lindesnes, położonej na południowym krańcu Norwegii. Roman szacował, iż realizacja tego projektu zajmie mu około 35 dni. Jednak z uwagi na trasę, która była de facto niewiadomą i pogodę, realizacja przedłużyła się o kilka dni. W początkowej części nie było szlaków, więc dokładne zaplanowanie przebiegu trasy było niemożliwe i Roman był zmuszony reagować na bieżąco. Polak mierzył się tam z niekończącymi się bagnami i torfowiskami, które okazały się największym wyzwaniem. Ciągle mokre buty, mało miejsc, w których można kupić jedzenie i przede wszystkim samotność. Tęsknota za domem, porozmawianiem z kimś bliskim szczególnie dawała się Romanowi we znaki, o czym wspomniał w rozmowie z bieganie.pl. Formuła self-supported, czyli bez wsparcia z zewnątrz jest bardzo wymagająca. A jeżeli dodamy do tego wyzwanie realizowane poza ojczystym krajem, trwające ponad miesiąc, to trudność zwiększa się po wielokroć.
Roman jednak nie uległ! Ficek Runs Scandinavia zakończył się sukcesem! 17 sierpnia, po 40 dniach samotnego przemierzania górskich szlaków Roman Ficek pokonując prawie 2700 km* i 70.000 m przewyższenia zameldował się przy latarni morskiej Lindesnes, czyli na mecie swojego wielkiego wyzwania. euforia na twarzy była bardzo wymowna.
„Zapytacie czy warto? Tak warto było przeżyć 95% cierpienia i 5% euforii dla rekordu. Warto inspirować ludzi i kolejne pokolenia do robienia rzeczy niemożliwych. Bo nie cel i czas na końcu jest najważniejszy, a droga i inspiracja ludzi. Bo ja biegłem od pewnego czasu już dla was nie dla siebie. ale musicie oddać się całym sercem i sobą by robić rzeczy, które wydają się niemożliwe, a jednak.” Tak Roman podsumował swoje wyzwanie. Liczymy na to, iż jego intencja zostanie spełniona i zainspiruje kogoś do zrobienia czegoś ważnego. Ważnego dla tej konkretnej osoby!
Gratulacje Roman! Odpoczywaj, wracaj do domu i snuj plany na kolejne szalone, ale jak się okazuje, realne projekty.
* poltax.live szacuje dystans na 2679 km.

1 dzień temu













