Protasiewicz zagadkowo o swojej przyszłości. Kibice mają powody do niepokoju

speedwaynews.pl 7 godzin temu

Stelmet Falubaz Zielona Góra zakończył sezon 2025 w PGE Ekstralidze na piątym miejscu. Choć ostatecznie udało się zapewnić sobie spokojne utrzymanie w elicie, w Zielonej Górze pozostał lekki niedosyt – zwłaszcza że, jak podkreślił Piotr Protasiewicz, jeden z kluczowych meczów na początku sezonu mocno wpłynął na układ tabeli.

Odbija nam się czkawką mecz pierwszy z Grudziądzem. Gdybyśmy wtedy byli w innej formie i choćby wygrali jednym punktem, walczylibyśmy o medal – powiedział w rozmowie z Radiem Index menedżer Falubazu.

Słowa Protasiewicza nie dotyczyły jednak wyłącznie sportowych podsumowań. „PePe” dość enigmatycznie odniósł się do swojej przyszłości w klubie. – Nie jestem tylko menadżerem drużyny. Ja jestem menadżerem, który jest z prawdziwego zdarzenia, bo odpowiadam też za kontrakty. Trzy czwarte drużyny to zawodnicy, których ja ściągnąłem. W przyszłym roku, jeżeli w ogóle będę na tej pozycji, w której jestem dzisiaj, to będzie ich jeszcze więcej – zaznaczył.

Nie brakuje więc pytań, czy w okresie 2026 zobaczymy go w tej samej roli, czy też władze Falubazu szykują zmiany organizacyjne.

Protasiewicz docenił także ludzi pracujących na sukces drużyny w cieniu reflektorów. – Najważniejsi są zawodnicy, oni tutaj jadą, oni są gwiazdami. Bardzo istotny jest sztab warsztatowy. Pamiętajmy też o naszych toromistrzach, o których mało się mówi, ale ja nimi dużo współpracowałem. Pełne zaufanie, mega profesjonaliści – podkreślił.

Menedżer Falubazu odniósł się również do kwestii sprzętowych. – Może podstawiłbym niektórym zawodnikom inne silniki – stwierdził, najprawdopodobniej mając na myśli sytuację z początkiem roku, gdy Leon Madsen startował na fabrycznych GM-ach, co odbiło się szerokim echem w środowisku żużlowym i doprowadziło do konfliktu z producentem.

Choć sezon zakończył się bez medalu, Falubaz wreszcie może patrzeć w przyszłość ze stabilną sytuacją w tabeli. Pytanie tylko, czy w tę przyszłość wejdzie razem z Piotrem Protasiewiczem jako menedżerem w dotychczasowej roli.

Piotr Protasiewicz
Idź do oryginalnego materiału