Punkt karny, zaraz liczenie. Po werdykcie Dylak chwycił się za głowę

6 godzin temu
Rok temu polskie pięściarki brylowały w Pucharze Świata w Foz do Iguacu, teraz jednak obsada zawodów w Brazylii jest o wiele mocniejsza. Niemniej do czwartku wszystko układało się po myśli trenera Tomasza Dylaka, może poza sensacyjną porażką Julii Szeremety. Inne gwiazdy jednak nie zawodziły. Aż nastał czarny wieczór, w którym szczególnie trudno było uwierzyć w wynik walki Wiktorii Rogalińskiej. A na końcu w ringu pojawiła się mistrzyni świata z Liverpoolu Agata Kaczmarska.
Idź do oryginalnego materiału