PZPN podjął decyzję ws. cen biletów. Kibice będą wściekli

3 godzin temu
Rozgrywki Pucharu Polski wkroczyły w decydującą fazę. W walce o trofeum pozostały już tylko cztery drużyny, a finał tradycyjnie zaplanowano na 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Kibice, którzy zamierzają się wybrać do stolicy na to spotkanie, muszą przygotować swoje portfele na niemały wydatek.
Tuż po świętach wielkanocnych rozegrane zostaną półfinały Pucharu Polski. 8 kwietnia trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz podejmie Górnika Zabrze, a dzień później dojdzie do pojedynku ekstraklasowiczów - Raków Częstochowa zagra z GKS-em Katowice.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny



Tyle zapłacą kibice za finał Pucharu Polski. Wzrost cen
Wszystkie cztery ekipy mają chrapkę na to, by 2 maja zmierzyć się w wielkim finale na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek tego spotkania zaplanowano na godz. 16:00, a na trybunach najpewniej - jak co roku - pojawi się komplet widzów.


Kibice jednak będą musieli przygotować się na niemały wydatek. Organizatorzy poinformowali o przygotowaniu dwóch głównych kategorii cenowych biletów na mecz finałowy. Tańsze wejściówki będą kosztować 120 złotych, a droższe 160 złotych.


Ceny wzrosły względem poprzedniego roku - wówczas bilety kosztowały kolejno 100 i 140 złotych. Trudno jednak spodziewać się, by podwyżki przestraszyły fanów, którzy będą chcieli dopingować swoje ekipy w walce o krajowy puchar. Sprzedaż wejściówek ruszy 10 kwietnia.
W ubiegłym sezonie po Puchar Polski sięgnęła Legia Warszawa, która ograła Pogoń Szczecin 4:3 po emocjonującym meczu. jeżeli chodzi o zespoły, które pozostały w grze w bieżących rozgrywkach, dwukrotnie po trofeum sięgał Raków (2021, 2022), trzykrotnie GKS (1986, 1991, 1993), sześciokrotnie Górnik (1965, 1968, 1969, 1970, 1971, 1972). Zawisza w okresie 2013/14 sensacyjnie sięgnął po końcowy triumf, pokonując w finale Zagłębie Lubin.



Zobacz też: Słynny trener zemdlał podczas odprawy. Chwile grozy po barażu o MŚ
Idź do oryginalnego materiału