Rasistowski atak na Viniciusa? Piłkarz Benfiki przedstawił swoją wersję

3 godzin temu
Kapitalny gol Viniciusa Juniora, a potem wielki skandal w Lizbonie. Tak w uproszczeniu można opisać to, co działo się podczas pojedynku Benfiki z Realem Madryt w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów. Na boisku i poza nim było bardzo nerwowo, do czego przyczynił się m.in. Gianluca Prestianni.
Ostatecznie po wielkich emocjach "Królewscy" wywieźli z gorącego terenu jednobramkowe zwycięstwo, dzięki czemu znacznie przybliżyli się do awansu do kolejnej rundy Champions League. Ale spotkanie w Lizbonie jeszcze przez pewien czas pozostanie w głowach przedstawicieli obu drużyn.

REKLAMA







Zobacz wideo Pierwsza taka olimpijka. Polka już przeszła do historii



Vinicius ofiarą rasizmu? Prestianni zaprzecza
W 50. minucie meczu Real na prowadzenie wyprowadził Vinicius Junior. Brazylijczyk zszedł z lewego skrzydła w prawą stronę i znakomitym strzałem zaskoczył bramkarza Anatolija Trubina, bohatera Benfiki z ostatniego pojedynku między tym ekipami. Vinicius tańcem celebrował zdobycie pięknej bramki, co rozwścieczyło portugalską drużynę.








Brazylijczyk obejrzał żółtą kartkę, która była początkiem kaskady zdarzeń. "Vini" w pewnym momencie zszedł z boiska, zgłaszając sędziemu Francoisowi Letexierowi, iż został rasistowsko zaatakowany przez Argentyńczyka Gianlukę Prestianniego. Doszło do przepychanek między obiema drużynami oraz słownych utarczek, w których uczestniczył m.in. Jose Mourinho.


- Takie coś nie może mieć miejsca. "Vini" nam powiedział, iż tamten facet nazwał go "małpą" ustami zakrytymi koszulką. Później mówił, iż nic nie powiedział, iż tak naprawdę powiedział… - tłumaczył po spotkaniu Aurelien Tchouameni.



Po zakończeniu meczu głos w ten sprawie na swoim Instagramie zabrał także Gianluca Prestianni.





Gianluca Prestianni po meczu z Realemscreen z : www.instagram.com/stories/gianlucaa_11/


"Chciałbym wyjaśnić, iż w żadnym momencie nie kierowałem rasistowskich obelg w stronę zawodnika Viníciusa Júniora, który niestety błędnie zinterpretował to, co wydaje mu się, iż usłyszał. Nigdy nie byłem rasistą wobec nikogo i ubolewam nad groźbami, które otrzymałem ze strony piłkarzy Realu Madryt" - napisał Argentyńczyk.
Zobacz też: Lewandowski całkowicie obnażony. Znalazł się w niechlubnym gronie



Zawieszenia piłkarza Benfiki domaga się m.in. Kylian Mbappe. Francuz przyznał, iż słyszał rasistowski atak skierowany przez Argentyńczyka do Viniciusa.
Gra została wznowiona, a Real Madryt wywiózł z Lizbony cenne zwycięstwo. Rewanż zaplanowano za tydzień 25 lutego. Początek o godzinie 21.
Idź do oryginalnego materiału