Katarzyna Cieślar wygrała niedzielny 46. Międzynarodowy Bieg Warciański w Kole na dystansie 10 km z rekordem życiowym 32:53. Niespełna 27-letnia zawodniczka, która na co dzień pracuje jako nauczycielka wychowania fizycznego, robi błyskawiczne postępy. Jej historia coraz bardziej przypomina sportową drogę Elżbiety Glinki.
Katarzyna Cieślar była bezkonkurencyjna w rywalizacji kobiet podczas biegu na 10 km w Kole. Na mecie zameldowała się z czasem 32:53 i wyprzedziła Białorusinkę Sviatlanę Sanko (33:54) oraz Martynę Masłowską (34:18).
Wynik uzyskany w Kole jest kolejnym potwierdzeniem dużego potencjału zawodniczki prowadzonej przez Mikołaja Raczyńskiego. Jeszcze w marcu Cieślar poprawiała rekord życiowy na 10 km rezultatem 33:38. W ciągu zaledwie siedmiu miesięcy urwała z niego 45 sekund.
Wdziera się do krajowej czołówki
Historia Cieślar jest o tyle ciekawa, iż jako juniorka specjalizowała się w biegach sprinterskich. Według bazy Domtel jej rekordy życiowe na bieżni to 58.99 na 400 m, 26.01 na 200 m, 12.92 na 100 m. Na dłuższe dystanse przeniosła się stosunkowo niedawno, a treningi łączy z pracą nauczycielki wychowania fizycznego.
Mimo to coraz śmielej rywalizuje z zawodniczkami, które mogą w pełni poświęcić się sportowi. W tym sezonie zdobyła już dwa brązowe medale mistrzostw Polski, w biegu na 10 000 m na bieżni oraz na 5 km na ulicy.
Jej rozwój przywodzi na myśl Elżbietę Glinkę, która również stosunkowo późno zaczęła odnosić sukcesy w biegach długodystansowych. Obie zawodniczki łączy także osoba trenera Mikołaja Raczyńskiego.
fot. JJ Photo
Co ciekawe, Cieślar ma już za sobą występ, w którym pokonała trasę oznaczoną jako 10 km znacznie szybciej. Dwa tygodnie wcześniej podczas zawodów NightWave we Wrocławiu uzyskała czas 31:45. Problem w tym, iż z powodu niewłaściwego ustawienia bramy startowej trasa okazała się zbyt krótka.
Według szacunków, po uwzględnieniu brakującego dystansu, jej wynik mógłby wynosić około 32:12–32:15. Taki rezultat plasowałby ją w ścisłej krajowej czołówce.
Wynik Cieślar z Koła 32:53 to czwarty najlepszy wynik w polskich tabelach w 2026 roku. Z barierą 32 minut od stycznia uporały się jedynie Aleksandra Lisowska (31:50) i Elżbieta Glinka, która w Walencji ustanowiła aktualny rekord kraju 31:47.
Muriithi najszybszy wśród mężczyzn
W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Kenijczyk James Wanjema Muriithi z marokańskiej grupy Elasri Team, który pokonał 10 km w czasie 29:28.
Drugie miejsce zajął Mateusz Mrówka (29:38), poprawiając rekord życiowy o cztery sekundy. Zawodnik znany z łączenia treningów biegowych z pracą w kopalni dokonał tego zaledwie tydzień po starcie w krakowskim półmaratonie. Na najniższym stopniu podium stanął Dawid Borowski (30:13).
Do mety biegu w Kole dotarło 504 zawodników.
red
fot. w nagłówku JJ Photo

13 godzin temu










