Sparta odrobi starty? To byłby taki pierwszy przypadek w historii!

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Tegoroczny finał PGE Ekstraligi zapowiadał się interesująco. Runda zasadnicza przyniosła ciekawą walkę o wszystkie miejsca w górnej czwórce. Natomiast półfinały były już jednostronnym widowiskiem, po którym do finału awansowały ekipy Betard Sparty Wrocław i Pres Grupy Deweloperskiej Toruń. Pierwszy finał miał miejsce w Toruniu i ten mecz zapowiadał się dosyć wyrównanie, jednak dzięki dobrej końcówce gospodarze wygrali 55-35.

Budowanie przewagi nie jest proste

Rywalizacja o tytuł Drużynowego Mistrza Polski w formacie play-off po raz pierwszy zagościła w okresie 1995. W latach 2000-2004 oraz 2006 rywalizowano jeszcze w „tradycyjnej” fazie finałowej, a od sezonu 2007 regularnie ma miejsce faza play-off. Na dotychczasowe 24 finały rzadko miała miejsce sytuacja, iż ktoś odrabiał znaczące straty meczu rewanżowym.

Drużyna, która organizuje pierwszy mecz finałowy, z reguły jest tą słabszą w parze pólfinałowej. Dobitnie pokazują to statystyki gospodarzy pierwszego meczu. Na 24 takie spotkania, tylko pięciokrotnie gospodarze zdobyli 50 punktów lub więcej. Najlepszy wynik w domowym meczu miała Unia Tarnów w okresie 2005, gdy pokonała Polonię Bydgoszcz 56-34.

Odrabianie strat? Nic trudnego

W finałach PGE Ekstraligi nie byliśmy świadkami odrabiania wielkich strat. jeżeli już odrabiano jakieś straty, to wynosiły one jedynie kilka punktów. Jedyny przypadek, gdy wygrana w pierwszym meczu finałowym różnicą więcej, niż 10 punktów nie dała złotego medalu, był sezon 2022. Wtedy Stal Gorzów pokonała u siebie Motor Lublin 51-39. Natomiast w rewanżu na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich Motor triumfował 53-37.

Można więc powiedzieć, iż wygranie przez Pres Grupę Deweloperską Toruń pierwszego meczu różnicą dwudziestu punktów niemalże gwarantuje zdobycie tytułu. Jest to druga w historii największa zaliczka po pierwszym meczu finałowym w walce o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Gdyby jednak Sparcie udało się odrobić te straty, to bylibyśmy świadkami największej remontady w finałach PGE Ekstraligi w historii. Byłoby to również trzecie największe odrobienie strat w historii rywalizacji w fazie finałowej polskiego żużla, zaraz po finałach 2. Ligi Żużlowej w latach 2014 i 2019.

Żeby daleko nie szukać, jak trudnym zadaniem jest odrabianie strat, wystarczy spojrzeć na ubiegłoroczny finał PGE Ekstraligi. Tam również Pres Grupa Deweloperska Toruń wygrała bardzo wysoko, gdyż pokonała Orlen Oil Motor Lublin 54-36. W rewanżu „Koziołki” próbowały gonić, ale wygrały jedynie 52-38.

Przed Betard Spartą Wrocław niezwykle trudne zadanie, ale w przypadku przeprowadzenia remontady, zapisaliby się grubymi zgłoskami w historii polskiego żużla. Początek rewanżowego spotkania finału PGE Ekstraligi pomiędzy Betard Spartą Wrocław i PRES Grupą Deweloperską Toruń w niedzielę 4 października o 19:30. Relację LIVE przeprowadzi portal speedwaynews.pl.

PRES Grupa Deweloperska Toruń 2026
Idź do oryginalnego materiału