Sparta Wrocław walczy o Pawła Sitka. Andrzej Rusko ostro o działaczach Ostrovii

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Wojna nerwów na giełdzie transferowej trwa w najlepsze. Choć działacze Moonfin Magnus Ostrovii Ostrów Wielkopolski wydali oficjalny komunikat, w którym twardo zadeklarowali zatrzymanie Pawła Sitka, we Wrocławiu nikt nie zamierza odpuszczać walki o utalentowanego młodzieżowca. Andrzej Rusko nie gryzie się w język i wprost krytykuje postawę ostrowskich włodarzy, zarzucając im brak wizji i dziecinne podejście do negocjacji.

Szum wokół 18-letniego wychowanka Ostrovii nie jest przypadkowy. Choć miniony sezon w Metalkas 2. Ekstralidze był dla niego wymagającym sprawdzianem, zakończonym średnią 1,347 pkt/bieg, młody żużlowiec udowodnił swój nieprzeciętny potencjał w najważniejszym momencie rozgrywek. W decydującej batalii o utrzymanie z Polonią Piła musiał zastąpić w 14. wyścigu kontuzjowanego Jakuba Krawczyka. Sitek wytrzymał próbę nerwów, wpadł na metę po trzy oczka i przypieczętował pozostanie swojej drużyny na zapleczu najlepszej ligi świata. Nic dziwnego, iż działacze z Wielkopolski traktują go jako fundament budowanego zespołu obok Matiasa Nielsena, Frederika Jakobsena czy Luke’a Beckera. W wydanym oświadczeniu ostrowianie stanowczo podkreślili, iż zawodnik posiada istotny kontrakt i nigdzie się nie wybiera, a priorytetem klubu pozostaje stawianie na własnych wychowanków.

Andrzej Rusko ostrzega przed zahamowaniem rozwoju

Złudzeń co do intencji młodzieżowca nie ma jednak prezes Betard Sparty Wrocław. Działacze z Dolnego Śląska słyną z oszlifowywania talentów, co w przeszłości udowodnili na przykładzie Taia Woffindena, Maksyma Drabika czy Dana Bewleya. Zdaniem Andrzeja Rusko pozostanie na dotychczasowym szczeblu może okazać się dla młodego zawodnika ślepą uliczką, a rywalizacja na ekstraligowych owalach i praca ze sztabem fachowców to jedyna droga do światowej czołówki.

– W karierze młodego zawodnika, który chce się rozwijać przychodzi czas na zmianę otoczenia. Inaczej zostaje się przeciętniakiem. Widzimy to w wielu dyscyplinach, przede wszystkim w piłce nożnej, ale w żużlu jest podobnie. Przejście do PGE Ekstraligi to nie tylko dostęp do lepszego sprzętu, ale przede wszystkim możliwość codziennego obcowania z bardzo dobrymi żużlowcami, własny profesjonalny team, korzystanie z wysokiej klasy specjalistów od żywienia, suplementacji, przygotowania fizycznego, odnowy biologicznej, itd., a także regularna rywalizacja na torze z czołowymi zawodnikami świata. Zresztą sam Paweł Sitek jasno zadeklarował, iż chce przejść do Wrocławia – zdradził Andrzej Rusko na łamach portalu Gazeta Wrocławska.

Dzieci w piaskownicy i scenariusz sprzed lat

Prezes wrocławskiego klubu odniósł się również do kulis dotychczasowych kontaktów z władzami Ostrovii. Z jego relacji wynika, iż próby podjęcia merytorycznych rozmów z prezesem Waldemarem Górskim natrafiły na mur. Rusko nie ukrywa rozczarowania postawą działaczy z Wielkopolski, zarzucając im brak elastyczności i przypominając sytuacje z przeszłości.

– Działacze załatwiają swoje sprawy, zaspakajają swoje ambicje, zamiast patrzeć na dobro klubu i zawodnika. Zachowują się jak dzieci w piaskownicy: „Nie, bo nie” i koniec. To pokazuje, iż nie mają wizji – wypalił szef zespołu z Dolnego Śląska w wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej.

Mimo twardego stanowiska Ostrowa, we Wrocławiu zachowują chłodną głowę i pamiętają, iż sytuacja w czarnym sporcie potrafi zmienić się w mgnieniu oka. Działacze Sparty liczą na to, iż finanse i realia rynkowe zweryfikują stanowisko drugoligowca, podobnie jak miało to miejsce przy poprzednich głośnych transakcjach.

– Wychodzę z założenia, iż dopóki piłka jest w grze, nie należy się poddawać. Pamiętam, jak kilka lat temu rozmawialiśmy o transferze Jakuba Krawczyka. Wtedy też słyszeliśmy „nie, bo nie”, a w grudniu Ostrów sam przyjechał i prosił, żebyśmy go wzięli, bo potrzebował pieniędzy. Dlatego spokojnie na to patrzę. Być może życie zweryfikuje sposób myślenia ostrowskich działaczy. Nie zrezygnujemy z Pawła Sitka – zadeklarował Andrzej Rusko na łamach Gazety Wrocławskiej.

Idź do oryginalnego materiału