Startował dla Betard Sparty. Mówi otwarcie o finansach

speedwaynews.pl 4 godzin temu

Brytyjskie podwórko ma spory problem pod kątem zarobków. Charles Wright choćby nie ukrywa, iż angaż w Krajowej Lidze Żużlowej uratował go od końca kariery. Jason Doyle to jeden z przykładowych zawodników, który zdecydował się zrezygnować ze startów w Wielkiej Brytanii. Teoretycznie powinno to otworzyć drzwi na inne nazwiska, ale w tej chwili 37-letni Wright pozostaje bez klubu w Rowe Motor Oil Premiership.

Prawie kończył karierę

Richard Lawson, Danny King, Ben Barker czy Scott Nicholls to kolejni zawodnicy bez angażu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Lawson oraz King są przymierzani do Ipswich Witches, gdzie czekamy na sfinalizowanie przejęcia zespołu przez nowego właściciela. Charles Wright natomiast przejechał przyzwoity sezon dla Oxford Spires, ale nikt nie jest zainteresowany jego usługami. Poza jazdą w Redcar Bears, mistrza kraju z 2019 roku zobaczymy jeszcze w barwach Trans MF Landshut Devils. Brytyjczyk podkreśla, iż właśnie umowa z bawarskim zespołem przedłużyła jego karierę.

Kiedy pozbawiasz brytyjskiego żużlowca jazdy, na dobrą sprawę może kończyć karierę – powiedział Charles Wright dla Speedway Stara. – Prawda jest taka, iż gdybym nie podpisał kontraktu w Landshut, zakończyłbym karierę. Nie da się utrzymać finansowo przez jazdę w jednym klubie. Ilu zawodników podda się przez to, iż po prostu ich nie stać na jazdę?

Chce być jak Jason Doyle

Polscy kibice powinni lepiej kojarzyć Wrighta ze startu dla Betard Sparty Wrocław. Wówczas Brytyjczyk doznał poważnych urazów, ale wrócił na tor w 2024 roku. Długo czekał na szansę w Polsce, podpisując kontrakt z Trans MF Landshut Devils na sezon 2025. Warto jednak cofnąć się w czasie, ponieważ to Jason Doyle odegrał kluczową rolę w karierze lidera Redcar Bears.

Mamy sezon 2013, gdzie Somerset Rebels sięgają po Wrighta, jako jedną z rezerw. Jason Doyle, Nick Morris czy Josh Grajczonek kierują zespołem do zwycięstwa w Premier League. To właśnie wtedy Charles Wright stawia sobie jako idola przyszłego mistrza świata z 2017 roku.

Jason Doyle był wtedy w Somerset i choćby wygraliśmy ligę. Jest on moją inspiracją – podkreśla żużlowiec Trans MF Landshut Devils. – Zaszedł daleko dzięki ciężkiej pracy. Nie widzę powodów, aby nie zrobić tego samego. Nie stawiam sobie celów, ale jestem zadowolony z obecnego kierunku w karierze. Chcę mieć świadomość, iż zrobiłem wszystko co mogłem, aby zajść jak najdalej w karierze.

To ma być jego sezon

37-latek chce skorzystać z otwartych drzwi do reprezentacji. Nie jest powiedziane, iż Tai Woffinden zagrzeje sobie miejsce, szczególnie przy braku odpowiedniej formy. Richard Lawson czy Charles Wright od lat prezentują pewien poziom, który powinien zostać zauważony przez Simona Steada czy Olly’ego Allena. Wright idzie o krok dalej. Ma on zamiar spróbować się w eliminacjach do Speedway Grand Prix Challenge.

Chcę spróbować się w eliminacjach do Speedway Grand Prix. Oczywiście myślę również o powołaniu do kadry. Nie widzę przeciwwskazań, aby znaleźć się w czołowej piątce. Do tego uważam, iż prezentuje równy poziom przez ostatnie lata – podkreśla.

Charles Wright
Idź do oryginalnego materiału