Stroll rozważa zmianę dostawcy silników?

4 godzin temu



W Astonie Martinie zdaje się panować coraz większa panika związana z sytuacją silnikową i podobno rozważane są drastyczne kroki.

Mimo krótkich przebłysków w tym sezonie, Aston Martin przez cały czas szoruje po dnie o ile chodzi o wyniki i niezawodność auta.

Wprowadzane po cichu poprawki nie dają rezultatu, a do tego w Singapurze jednostka napędowa była źle zoptymalizowana, na co bardzo narzekał Fernando Alonso. Hiszpan nazwał swój silnik “żartem”. Najgorsze mają być wyjścia z wolnych zakrętów i działanie turbiny

Optymizmu nie ma też w kontekście przyszłego roku, mimo iż Honda zapowiada całkowicie nową jednostkę, która będzie lepiej skorelowana z nadwoziem Astona Martina.

Jak pisze magazyn Autoracer.it, zespół z Silverstone bardzo naciska Hondę by ściągnęła do siebie specjalistów i wiedzę z zewnątrz, zatrudniając inżynierów pracujących u innych producentów.

Miało również paść bardzo ważne ultimatum – o ile jednostka napędowa Hondy nie zacznie być konkurencyjna, wówczas Lawrence Stroll może rozważyć zmianę dostawcy silnika do swojego zespołu na sezon 2028 i kolejne.

Jak wiemy, obecna era silnikowa potrwa do 2029 roku włącznie więc Aston Martin miałby jeszcze 2 sezony jazdy przy obecnych regulacjach na lepszej jednostce – na przykład Mercedesa, z którym wcześniej współpracowano w Silverstone.

W 2030 roku w F1 mają być już używane silniki V8, co uparcie zapowiada Mohammed ben Sulayem i trudno oczekiwać by Aston Martin, na bazie obecnych doświadczeń, zdecydował się na pozostanie z Hondą.



Idź do oryginalnego materiału