Kibice z Poznania w niedzielny wieczór z pewnością liczyli na sensację, jaką miało być pokonanie Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Tak się nie stało, ponieważ „Gryfy” wciąż mkną jak burza w tegorocznych zmaganiach Metalkas 2. Ekstraligi. Na Golęcinie goście triumfowali w stosunku 51:39.
Pierwsza domowa porażka
Dla Hunters PSŻ Poznań była to pierwsza domowa porażka w tym sezonie. Wcześniej zanotowali tylko jeden remis, a tak pozostałe spotkania kończyły się zwycięstwem miejscowych. Twierdza padła, choć „Skorpiony próbowały walczyć do samego końca.
– Przyjechał do nas bardzo wymagający przeciwnik, w zasadzie drużyna, która zmierza tak naprawdę do Ekstraligi. Może choćby wygra wszystkie mecze do końca sezonu, bo tak na ten moment to wygląda. Chcieliśmy na pewno dać naszym kibicom dużo euforii w ten lipcowy wieczór, ale jednak drużyna z Bydgoszczy była od nas lepsza – mówił Jacek Kannenberg dla klubowych mediów.
Walka o play-offy trwa
Porażka z Abramczyk Polonią Bydgoszcz można powiedzieć, iż była wkalkulowana w ostateczne rozstrzygnięcia. PSŻ nie zdobył w niedzielę żadnych punktów do tabeli, ale wciąż jest na dobrej drodze, by pojechać w fazie play-off. Być może to nie było ostatnie starcie obu ekip w tym sezonie.
– Cóż mogę powiedzieć, do pewnego momentu wyglądało to dosyć dobrze, później Bydgoszczanie nam uciekli i ostatecznie dosyć wysoki rezultat, bo 51-39 na wyjeździe to bardzo dobry wynik. Także zabrakło nam do tego, żeby dzisiaj zdobyć punkty duże w tym meczu, ale nie poddajemy się, bo wiemy, iż tak naprawdę teraz przed nami bardzo ważne mecze, zarówno dwa domowe,
jak i jeszcze wyjazd do Piły. Także walczymy do końca o to, żeby zrealizować cel, jakim jest awans do pierwszej czwórki – przyznał menadżer Hunters PSŻ Poznań.
Drużyna z Wielkopolski znajduje się na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Na swoim koncie mają 14 punktów i pozostały trzy spotkania do końca rundy zasadniczej. najważniejsze będą tutaj dwie rywalizacje na domowym owalu przeciwko Cellfast Wilkom Krosno oraz INNPRO ROW Rybnik.
Najpierw zmierzą się z „Rekinami” w niedzielę, 2 sierpnia. Dokładnie tydzień później do Poznania przyjadą cały czas podrażnione Wilki. Na koniec sezonu regularnego Metalkas 2. Ekstraligi zmierzą się z Polonią Piła, gdzie punkt bonusowy mają praktycznie pewny.

















