Dobre wieści dla kibiców Unii! W klubie mogą odetchnąć

speedwaynews.pl 12 godzin temu

Sytuacja kadrowa Fogo Unii Leszno od pewnego czasu nie oszczędzała sztabu szkoleniowego z Wielkopolski. Kibice „Byków” musieli przełknąć gorzką pigułkę, gdy w krótkim odstępie czasu z przyczyn zdrowotnych ze składu wypadł doświadczony Janusz Kołodziej oraz utalentowany młodzieżowiec Kacper Mania. Problemy 17-latka rozpoczęły się na początku lipca podczas eliminacji Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Świętochłowicach. Mania prezentował się znakomicie i zmierzał po pewny awans do finałowej rywalizacji w Bydgoszczy, gromadząc 11 punktów w czterech startach. Prawdziwy dramat rozegrał się w dziewiętnastym wyścigu dnia, kiedy to po twardej walce o pozycję z Leonem Szlegielem wychowanek leszczyńskiego klubu zahaczył o dmuchaną bandę na pierwszym łuku i z impetem zapoznał się z nawierzchnią toru.

Upadek wyglądał na tyle groźnie, iż utalentowany junior opuścił owal w karetce na noszach. Kosztowało go to nie tylko utratę niemal pewnego miejsca w finale MIMP, ale przede wszystkim bolesny uraz. Przeprowadzone w szpitalu szczegółowe badania potwierdziły pierwsze doniesienia o złamaniu obojczyka. Wykluczyło to 17-latka z udziału w hitowym starciu PGE Ekstraligi przeciwko Betard Sparcie Wrocław, co przy jednoczesnych roszadach w składzie awizowanym – gdzie Emil Konieczny trafił pod numer dziesiąty, a Maksymilian Kostera pod dwunastkę – wymusiło na sztabie szkoleniowym postawienie na młodego Filipa Gano.

Klub zareagował jednak błyskawicznie, a proces leczenia przebiegł bez jakichkolwiek komplikacji. Mania przeszedł sprawną operację zespolenia kości, po której natychmiast rozpoczął intensywną rehabilitację. Czas działał jednoznacznie na korzyść młodego zawodnika. Kalendarz PGE Ekstraligi ułożył się dla leszczyńskiej ekipy nadzwyczaj łaskawie, dając wychowankowi „Byków” miejsce na spokojny powrót do pełnej sprawności przed kluczową fazą sezonu.

Dobre wieści nadeszły szybciej, niż wielu się spodziewało. W poniedziałkowy wieczór Kacper Mania pojawił się na torze i ponownie wyjechał na owal, odkręcając manetkę gazu po raz pierwszy od pechowego zdarzenia. To niezwykle cenny sygnał dla sztabu i kibiców w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami, niezwykle istotnego spotkania ligowego. Już 2 sierpnia Fogo Unia Leszno podejmie na własnym obiekcie Bayersystem GKM Grudziądz. W starciu, którego stawką jest bezpośrednia walka o awans do fazy play-off, powrót podstawowego juniora pod taśmę może okazać się kluczowym elementem w układance leszczyńskich działaczy.

Idź do oryginalnego materiału