Wielkie wyróżnienie 16-letniego zawodnika Unii. Kibice są pod wrażeniem

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Cooper Rushen zdecydowanie miał problem, aby zakwalifikować się do finału przez półfinał. Z uwagi na swój debiut w barwach Fogo Unii Leszno, 16-latek ominął pierwotny termin zawodów, a w drugim podejściu również nie wziął udziału. Organizatorzy nie chcieli zostawić na lodzie tak utalentowanego zawodnika, dlatego przyznano mu tzw. dziką kartę na finał w Manchesterze. Rushen na National Speedway Stadium zwykle jechał imponująco, ale niekoniecznie dobrze pod kątem punktów. Wiele się zmieniło podczas sobotniego finału.

Generacyjny talent brytyjskiego podwórka zaskoczył wszystkich. Pomimo małego doświadczenia, Rushen dojechał do wielkiego finału, zostawiając w biegu barażowym daleko za swoimi plecami Leona Flinta. 16-latek nie miał jednak szczęścia w wielkim finale, gdzie ostatecznie dojechał na czwartym miejscu. Jednakże otrzymał on wyjątkowe wyróżnienie. Od pewnego czasu, co roku, przyznawana jest nagroda im. Nigela Pearsona. Otrzymuje on najbardziej elektryzujący kibiców zawodników podczas finału IM Wielkiej Brytanii, a w tym roku spadła na ręce Coopera Rushena.

Nie, zdecydowanie nie (śmiech). Przyjechałem tutaj bez jakichkolwiek oczekiwań, chcąc się bawić żużlem. Stawiłem na jeden, góra dwa punkty przez całe zawody. Jestem naprawdę miło zaskoczony – powiedział po zakończonych zawodach Cooper Rushen, pytany o swoje ambicje przed pierwszym biegiem.

Cooper Rushen w tym sezonie dwukrotnie meldował się na National Speedway Stadium z King’s Lynn Stars. Rushen nie był wielce liderem zespołu, ale momentami potrafił przywieźć takie nazwiska jak Zach Cook czy Norick Blodorn. Zawodnik Fogo Unii Leszno zapewnia, iż nie dokonywał wielkich zmian przed turniejem, ale zdecydowanie postawił na to, aby dobrze się bawić na trasie.

Uwierzcie bądź nie, ale nic nie zmieniałem. Ten sam motocykl, te same ustawienia oraz ta sama osoba. Naprawdę chciałbym wiedzieć, co tym razem pomogło mi osiągnąć taki wynik. Po prostu puszczałem sprzęgło i działy się cuda. Czasami taki jest żużel – przyznał młody zawodnik.

Cooper Rushen (Ż), William Cairns (B)
Idź do oryginalnego materiału