Wiemy co z liderem Wilków Krosno. Niespodziewany komunikat klubu

speedwaynews.pl 4 godzin temu

To nie jest dobry czas dla Cellfast Wilków Krosno. Zespół, który miał walczyć o awans do PGE Ekstraligi, na półmetku sezonu jest w strefie, która walczy o utrzymanie i w tej chwili plasuje się na szóstej pozycji z dorobkiem ledwie dwóch wygranych. Dotychczas podopieczni Piotra Świderska zdołali pokonać Moonfin Magnus Ostrów i beniaminka z Piły, czyli de facto jedynie te ośrodki, które drużyna z Podkarpacia wyprzedza w tabeli ligowej. Okazja na poprawę wyniku była w niedzielę w Rybniku, dokąd udała się „Wataha”.

Od początku spotkania jednak nic nie układało się po myśli Krośnian, którzy jakby tego było mało, tracili punkty przez problemy sprzętowe. Ale najgorsze w tych zawodach miało dopiero nadejść. W biegu piątym groźnie na tor upadł Jason Doyle. Australijczyka podniosło, przez co stracił przewagę nad Jesperem Knudsenem. Duńczyk musiał reagować na tę sytuację przycinką do kredy, aby nie uderzyć się w uczestnika cyklu Grand Prix. Lider rywali próbował uratować sytuację atakując krawężnik na wejściu w pierwszy łuk, ale nie zdołał nakryć Knudsena. Robert Chmiel nie zdążył zareagować i uderzył o głowę doświadczonego 40-latka.

Po dłuższej chwili Doyle co prawda wrócił do parkingu o własnych siłach, ale uskarżał się na ból w okolicach szyi i barku, przez co konieczna była wizyta w szpitalu, by tam przeprowadzić bardziej szczegółowe badania. Te na szczęście nie wykazały żadnych złamań, wobec czego kibice Wilków mogą głęboko odetchnąć.

– Uff… Jason Doyle jest tylko mocno poobijany. Najbardziej ucierpiała szyja. Na całe szczęście wszystko wskazuje na to, iż Jason za kilka dni wróci na tor i wystąpi w niedzielnym meczu w Łodzi – możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie klubu.

Niespodziewane wieści. Wilki z nowym zawodnikiem

To jednak nie koniec ciekawych informacji, jakie przekazała drużyna z Podkarpacia. Ostatnie niekorzystne wyniki i inne problemy sprawiły, iż działacze zdecydowali się zakontraktować nowego zawodnika, który mógłby wnieść świeżość, a także stanowić swojego rodzaju zabezpieczenie na wypadek kontuzji któregoś z podstawowych rajderów pierwszoligowca. Wybór padł więc na żużlowca Wybrzeża Gdańsk.

– Przeżywamy ciężkie chwile, do poprawy jest wszystko. Jest ogrom nerwów i emocji… Dziś chcemy szczegółowo wszystko przemyśleć, a złość na sytuację nie jest dobrym doradcą. W miniony piątek w celu zabezpieczenia numeru 8 zakontraktowaliśmy Caspera Henrikssona, który dołączy do nas od meczu w Łodzi – informuje ośrodek z Podkarpacia.

Dla Szweda ten rok nie jest póki co zbyt udany. Słabe wyniki w Gdańsku zaowocowały, iż Wybrzeże zakontraktowało Mateusza Bartkowiaka, a 22-latek z kolei otrzymał od zarządu wolną rękę w poszukiwaniu nowej przynależności. Dla Henrikssona niewątpliwie starty w Krośnie będą swojego rodzaju wyzwaniem, biorąc pod uwagę, iż jest to ośrodek z Metalkas 2. Ekstraligi, a dodatkowo czeka go walka o miejsce w składzie.

Casper Henriksson
Idź do oryginalnego materiału