Starcie pomiędzy Hunters PSŻ-em Poznań i Abramczyk Polonią Bydgoszcz przyniosło wiele emocji. Ostatecznie spotaknie po niesamowitej końcówce zakończyło się remisem. Jednak oprócz tego, co działo się na torze, było bardzo głośno o decyzjach sędziego, a szczególnie o sytuacji z wyścigu jedenastego. Po starcie na podwójne prowadzenie wyszli Poznanianie, a Szymon Woźniak jechał na trzeciej czwartej. Na wejściu w drugi łuk zawodnik Polonii nie opanował motocykla i upadł na tor. Pomimo iż nie był to groźny upadek, to Woźniak nie zszedł z toru i nie podjął zbytnio takiej próby. Z tego powodu sędzia Ignaszewski ukarał go czerwoną kartką.
Od razu pojawiły się dyskusje na temat tej sytuacji. Wszak w Poznaniu padał deszcz i warunki torowe nie były najłatwiejsze. Jednak chwilę po przerwaniu wyścigu Woźniak stał już przy swoim motocyklu. Pokazuje to, iż mógł on podjąć próbę zejścia z toru. Wiążąca w tej sprawie jest opinia Szefa Sędziów, Leszna Demskiego, który wypowiedział się o tej sytuacji w magazynie Metalkas 2. Ekstraligi w Canal+.
– Tutaj powiem szczerze tak, patrząc na zachowanie zawodnika, nie mówimy tutaj o upadku, bo absolutnie nie można mówić o celowości upadku, to nie był celowy upadek. Szymek (Woźniak – dop. red.) dostał czerwoną kartkę za to, iż za długo zbierał się z tego toru. Oczywiście warunki były bardzo trudne – wyjaśnia.
Nie należała się kartka?
Jak słusznie zauważył Leszek Demski, nie był to celowy upadek, gdyż po prostu Woźniak popełnił błąd na wejściu w łuk. Sędzia w takim przypadku daje czerwoną kartkę za brak zejścia z toru przy niekorzystnym wyniku dla swojej drużyny. Jednak Leszek Demski nie ukarałby Woźniaka w tak surowy sposób.
– Tutaj nie analizujemy tego, czy to był celowy upadek czy nie, bo już jak wcześniej powiedziałem na pewno to nie był celowy upadek. Jak widział jaki jest wynik, to nie był upadek jakiś tam kontuzjogenny, to był uślizg. Oczywiście miał możliwość wstania z tego toru. Pytanie w jakim czasie miał możliwość wstania z tego toru. Tam kamery też do końca nie oddają tego jak on się zachował, bo mieliśmy oczywiście pogląd na pozostałych zawodników. Ale szczerze powiem w mojej ocenie troszeczkę chyba to jest zbyt surowe i ja osobiście nie pokusiłbym się na czerwoną kartkę – stwierdził Demski.
Na szczęście dla Abramczyk Polonii Bydgoszcz czerwona kartka dla Szymona Woźniaka nie miała większego wpływu na wynik drużyny, gdyż mecz w Poznaniu zakończył się remisem. Ponadto od pięciu lat nie obowiązuje przepis o zawieszeniu na kolejny mecz w przypadku czerwonej kartki, a więc Woźniak pomoże swojej drużynie w decydującym meczu finałowym Metalkas 2. Ekstraligi. Spotkanie w Bydgoszczy odbędzie się 20 września o 14:45.
Szymon Woźniak












