Wyniki NBA: Luka się nie zatrzymuje! Duren rozjeżdża Raptors, Magic łapią oddech

5 dni temu

Dostaliśmy tej nocy kolejne show w wykonaniu Luki Doncicia. Słoweniec zdobył 42 punkty, prowadząc Lakers do 13. zwycięstwa w ostatnich 14 meczach. Ponadto Houston Rockets pewnie rozprawili się z New York Knicks, zbliżając się do TOP4 konferencji, Orlando Magic odbili się po okropnej porażce z rąk Raptors, a Jalen Duren przeszedł się fizycznie po wysokim przecież składzie kanadyjskiej ekipy.

Orlando Magic – Phoenix Suns 115:111

Statystyki

  • Orlando Magic przetrwali zaciętą walkę i pokonali Phoenix Suns 115:111. Kluczową rolę odegrał Desmond Bane, który zdobył 21 punktów, oraz Jalen Suggs z 20 punktami, 8 zbiórkami i 7 asystami. Magic odbili się tym samym po kompromitującej porażce z rąk Raptors i obierają odpowiedni kurs po przegraniu 8 z 9 ostatnich meczów
  • Paolo Banchero dołożył 19 punktów, 9 zbiórek i 8 asyst, a Wendell Carter Jr. 15 punktów i 12 zbiórek. Magic popełnili aż 25 strat (po 28 w druzgocącej porażce z Toronto 87-139 w niedzielę), ale pomimo tego po pierwszej połowie prowadzili już 70:56.
  • Devin Booker był najlepszym strzelcem Suns z 34 punktami. Był w stanie przywrócić Suns do gry po pierwszej połowie i na 3 sekundy przed końcem trafił trójkę, zbliżającą Phoenix na dwa punkty. Następnie jednak Tristan da Silva odpowiedział dwoma celnymi rzutami wolnymi, pieczętując triumf gospodarzy.
  • Mecz obfitował w faule i straty. Już po 89 sekundach Dillon Brooks (powrót po kontuzji ręki z lutego) otrzymał faul techniczny. W sumie aż 10 zawodników skończyło spotkanie z co najmniej czterema faulami. Brooks zaliczył 9 punktów i 5 zbiórek w zaledwie 22 minutach gry.
  • W pierwszej połowie sędziowie odgwizdali aż 47 rzutów wolnych i 41 fauli, w tym techniczne przewinienia dla Brooksa, Bookera, Bane’a, Banchero i… kontuzjowanego Franza Wagnera, który choćby nie zagrał w tym meczu:

Franz Wagner got up from off the bench and yelled at the official.

He was given a technical and he isn’t even active. This is the 4th technical in 19 minutes of play in Magic – Suns pic.twitter.com/p2KorRKKAB

— SM Highlights (@SMHighlights1) April 1, 2026

A tutaj trzy przewinienia techniczne w drugiej minucie meczu:

Brooklyn Nets – Charlotte Hornets 86:117

Statystyki

  • Brandon Miller zdobył 25 punktów, Miles Bridges dodał 19, a Charlotte Hornets rozgromili Brooklyn Nets 117:86. Hornets przerwali tym samym dwumeczową serię porażek i poprawili swój bilans do 40-36.
  • Hornets wyrównali swój rekord sezonu w defensywie, pozwalając rywalom na zaledwie 86 punktów – tyle samo, co w zwycięstwie z Toronto 5 grudnia. Charlotte całkowicie zdominowało mecz od samego początku, wychodząc na prowadzenie 35:18 już po pierwszej kwarcie.
  • Właśnie w tej odsłonie Brandon Miller był nie do powstrzymania – w pierwszej kwarcie zdobył 16 punktów trafiając 5/5 z gry, w tym trzy trójki. Drużyna trafiła wtedy 54,5% rzutów z pola i 40% za trzy (skuteczność ta mocno spadła już w drugiej kwarcie). Nets zbliżyli się na moment na osiem oczek po trójce debiutanta Drake’a Powella, ale to było wszystko.
  • Charlotte rozdało 28 asyst przy 41 trafionych rzutach z gry i zdecydowanie wygrało walkę o zbiórki 56:41. Na deskach błyszczał zwłaszcza Moussa Diabate, który zanotował double-double na 10 punktów i 12 zbiórek (w tym 6 w ataku).
  • LaMelo Ball przyczynił się do zwycięstwa 14 punktami, 9 asystami i 7 zbiórkami. Dzięki wygranej Charlotte zrównało się z Miami Heat na dziewiątym miejscu w Konferencji Wschodniej, tracąc zaledwie dwa i pół meczu do bezpośredniego awansu do playoffów.

Milwaukee Bucks – Dallas Mavericks 123:99

Statystyki

  • Ryan Rollins zdobył 24 punkty, 7 zbiórek i 9 asyst, Kyle Kuzma dodał 20 punktów w meczu, w którym Milwaukee Bucks rozgromili Dallas Mavericks 123:99. Zwycięstwo przerwało serię czterech porażek z rzędu Bucks, którzy jednak i tak są już poza walką o strefę play-in.
  • Milwaukee przegrywali ostatnio 14 z 17 meczów, ale we dziś dominowali od początku. Na półmetku prowadziła już 65:51, dzięki 17 punktom Rollinsa i 16 Kuzmy w pierwszej połowie.
  • W drugiej połowie Bucks przejęli inicjatywę w rzutach z dystansu – trafili 11 z pierwszych 22 prób za trzy punkty i gwałtownie zbudowali bezpieczną przewagę. Rzut Rollinsa na sześć minut przed końcem czwartej kwarty dał Milwaukee aż 31-punktowe prowadzenie (115:84).
  • Z ławki dobrze spisał się AJ Green (17 punktów). Gary Trent Jr. dodał 13, Ousmane Dieng 11 punktów i 10 zbiórek, a Myles Turner 10 punktów i 4 bloki.
  • Po stronie Mavericks najwięcej, bo 19 punktów i 10 zbiórek (12. double-double w sezonie), zdobył Cooper Flagg. Brandon Williams rzucił 18 punktów (12 w pierwszej połowie), a niejaki John Poulakidas ustanowił rekord sezonu z 11 oczkami.
  • Dallas osłabiła kontuzja Daniela Gafforda. Center opuścił boisko na niecałe trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty po urazie prawego łokcia przy próbie zablokowania wsadu Rollinsa.

Detroit Pistons – Toronto Raptors 127:116

Statystyki

  • Jalen Duren zdobył 31 punktów i 9 zbiórek, prowadząc Detroit Pistons do zwycięstwa 127:116 nad Toronto Raptors. Ten triumf zapewnił Pistons mistrzostwo Central Division – pierwsze od legendarnego sezonu 2007/08.
  • Raptors fatalnie rozpoczęli spotkanie, pudłując pierwsze 10 rzutów. Do gry wrócili jednak dzięki agresywnej obronie i walce na tablicach. Wykorzystali 13 strat Detroit, zdobywając z nich 23 punkty, i zgarnęli dziewięć ofensywnych zbiórek.
  • Daniss Jenkins wsparł Durena 21 punktami, a Duncan Robinson dodał 19 oczek. Detroit wygrało siedem z ostatnich dziewięciu spotkań.
  • Duren błyszczy od czasu kontuzji Cade’a Cunninghama, który 17 marca w meczu z Washington Wizards doznał zapadnięcia płuca. W siedmiu spotkaniach bez swojego lidera młody center notuje średnio 23,4 punktu i 10,5 zbiórki. Pistons w tym okresie mają bilans 6-2.
  • Po stronie Raptors najwięcej punktów zdobył RJ Barrett, bo aż 24. Brandon Ingram dołożył 22 punkty. Toronto przed tym meczem wygrało sześć z dziewięciu spotkań, w tym pokonało Pistons u siebie 119-108 zaledwie 17 dni wcześniej.

Houston Rockets – New York Knicks 111:94

Statystyki

  • Kevin Durant zdobył 27 punktów, a Houston Rockets już w pierwszej kwarcie zbudowali ogromną przewagę i pewnie pokonali New York Knicks 111:94.
  • Rockets zanotowali trzecie zwycięstwo z rzędu po wcześniejszej serii dwóch porażek. To ich pierwsza wygrana z Knicks w tym sezonie – w lutym Nowy Jork wygrał u siebie 108-106.
  • Houston nie oddało prowadzenia ani na moment. Już po pierwszej kwarcie prowadzili 37:21, a przez większość meczu różnica wynosiła dwucyfrową liczbę punktów. Przed czwartą kwartą przewaga Rockets wynosiła 20 punktów, a na dwie minuty przed końcem wciąż mieli +19, gdy obie drużyny wycofały podstawowe składy i wpuściły rezerwowych. Jednym słowem pewna dominacja.
  • W drużynie gospodarzy Tari Eason, który tym razem zaczął mecz w pierwszej piątce zamiast Reeda Shepparda, zapisał na konto 17 punktów i 8 zbiórek. Wszystkich pięciu starterów Houston zdobyło co najmniej 13 punktów: Amen Thompson 17, Jabari Smith Jr. 15, a Alperen Sengun 13 punktów i 10 asyst (najwięcej w drużynie). Reed Sheppard dobrze zaprezentował się jako rezerwowy – rzucił 20 punktów i zebrał 5 piłek.
  • Karl-Anthony Towns był najlepszym strzelcem Knicks z 22 punktami i 8 zbiórkami. Nowojorczycy przegrał trzeci mecz z rzędu po serii siedmiu zwycięstw. Wszystkie trzy ostatnie starcia Knicks przegrali różnicą co najmniej dziesięciu punktów.

Los Angeles Lakers – Cleveland Cavaliers 127:113

Statystyki

  • Luka Doncic jest w swojej najlepszej formie. Dziś zdobył 42 punkty, 5 zbiórek i 12 asyst, a Los Angeles Lakers bardzo pewnie poradzili sobie z Cleveland Cavaliers 127:113 w meczu bez większej historii.
  • Po wyrównanej pierwszej kwarcie, w której to Cavaliers przez większość czasu utrzymywali niewielką przewagę, Lakers weszli na nieco wyższe obroty. Drugą kwartę wygrali aż 33:19, uzyskując 12-punktowe prowadzenie. W trzeciej kwarcie podnieśli przewagę do aż 27 punktów i w zasadzie już jakiś czas po zmianie stron wiadomo było, iż mamy do czynienia z blowoutem.
  • Oprócz Doncicia dla Lakers punktowali też pozostali gracze pierwszej piątki. Austin Reaves zdobył 19, Deandre Ayton 18, a LeBron James i Jake LaRavia po 14.
  • Dla Jeziorowców to już czwarte zwycięstwo z rzędu i 13. w 14 ostatnich meczach. Wynik ten pozwolił im się umocnić na 3. miejscu konferencji zachodniej, choć ich przewaga nad czwartymi Denver Nuggets wciąż jest minimalna. Będzie to jedna z ciekawszych rywalizacji końcówki sezonu – wyższa pozycja pozwoli później trafić na faworyzowaną Oklahomę.
  • Najlepszym punktującym po stronie Cavs był Jarrett Allen z dorobkiem 18 punktów. Kolejne 17 dołożył James Harden, a Donovan Mitchell trafił skromne 4/10 z gry na 10 punktów.

Co powiecie na blok LeBrona w piątej sekundzie meczu?

Los Angeles Clippers – Portland Trail Blazers 104:114

Statystyki

  • Blazers przerwali serię pięciu zwycięstw Clippers, wygrywając we własnej hali 114:104. To istotny wynik w kontekście walki o miejsca w play-in na Zachodzie, bo Clippers są w tej chwili na 8. miejscu, a Blazers depczą im po piętach.
  • Najważniejszym graczem meczu był Deni Avdija, który otarł się o triple-double i zakończył spotkanie z dorobkiem 28 punktów, 11 zbiórek oraz 8 asyst. Skrzydłowy Portland zagrał bardzo dojrzale, atakował obręcz i regularnie wymuszał faule.
  • Świetne zawody rozegrał też Jrue Holiday, który trafił aż siedem rzutów za trzy i zdobył 30 punktów. To właśnie jego skuteczność z dystansu była jednym z kluczowych elementów, które pozwoliły Blazers kontrolować przebieg spotkania.
  • Portland miało też konkretne wsparcie od innych graczy – Toumani Camara dorzucił 17 punktów, a Scoot Henderson 15.
  • Clippers przegrali mimo kolejnego solidnego występu Kawhi Leonarda, który zakończył mecz z 23 punktami. Co ciekawe, był to już jego 52. kolejny mecz z dorobkiem co najmniej 20 punktów, co jest w tej chwili drugim najdłuższym takim aktywnym wynikiem w NBA. Dłuższą serię ma tylko Shai Gilgeous-Alexander.
  • Po stronie Clippers punktowali także Darius Garland (20 punktów), Brook Lopez (18), John Collins (17) oraz Jordan Miller (16), ale ofensywnie goście nie byli w stanie znaleźć sposobu na odrobienie strat, gdy Portland uciekło w drugiej połowie.
  • Kluczowy moment meczu nastąpił jeszcze w pierwszej kwarcie. Gdy Matisse Thybulle trafił trójkę na 31:29 na 1:06 przed końcem pierwszej odsłony. Blazers objęli prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca.
  • Clippers próbowali wrócić do gry w trzeciej kwarcie. Po koszu Garlanda z półdystansu i wejściu pod obręcz strata stopniała do ośmiu punktów na 3:44 przed końcem trzeciej części, ale to był moment, w którym Portland odpowiedziało najmocniej.
  • Blazers zakończyli trzecią kwartę serią 16:5, a całość zwieńczył Scoot Henderson, trafiając za trzy równo z syreną. Po tej akcji gospodarze prowadzili już 91:74 i weszli w czwartą kwartę z dużym spokojem.
  • Gospodarze zanotowali aż 18 zbiórek w ataku i zdobyli 32 punkty z ponowień. To nie jest przypadek, bo Blazers już przed tym meczem byli w ścisłej czołówce ligi w punktach drugiej szansy oraz zbiórkach ofensywnych.
  • Avdija był też bardzo skuteczny na linii rzutów wolnych, trafiając 11 z 12 prób. To kolejny mecz, w którym często stawał na linii. Ma już 31 spotkań w tym sezonie z co najmniej 10 próbami osobistych. Więcej ma tylko Luka Doncić.
  • Portland musiało radzić sobie bez Jeramiego Granta, który z powodu problemów z łydką opuścił drugi mecz z rzędu.
  • Bilans rywalizacji w okresie to na razie 2-1 dla Clippers, ale ostatni mecz tej serii odbędzie się 10 kwietnia w Portland i może mieć jeszcze duże znaczenie dla układu tabeli na Zachodzie.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Idź do oryginalnego materiału