
Wielkie problemy znanego trenera Brazylijskiego Jiu Jitsu. Mowa o Melquizael Galvao, który we wtorek w ojczyźnie został aresztowany. Ciążą na nim bardzo poważne zarzuty.
Galvao jest uznawany za legendę jeżeli chodzi o Brazylijskie Jiu Jitsu. Jest właścicielem czarnego pasa. Co interesujące jest także byłym funkcjonariuszem policji. Pracował w rodzinnym Manaus. Służył tam chociażby jako główny śledczy w elitarnej jednostce zajmującej się sprawami porwań. Uznawany był przez wielu za jednego z najlepszych wpływowych szkoleniowców młodego pokolenia w historii tej dyscypliny.
46-latek swoją popularność zyskał za sprawą stworzenia niezwykle skutecznego programu treningowego w Manaus. Miał on pod swoimi skrzydłami wielu mistrzów świata. Jego wychowankowie to chociażby Diogo „Baby Shark” Reis (mistrz turnieju ADCC) czy Fabricio Andreya (mistrz świata IBJJF). Nie można także zapominać o jego synu Mica Galvao, który jest uznawany za jeden z wielkich talentów w historii tej formuły walki.
ZOBACZ TAKŻE: Polka stanie przed wielkim wyzwaniem. Walka już w maju
Wielkie problemy brazylijskiej legendy
Za taką przecież jest uznawany trener Melqui Galvao. Teraz wybuchła wielka afera, bowiem jest w centrum poważnego skandalu kryminalnego. 46-latek we wtorek w Brazylii został aresztowany pod zarzutem popełnienia przestępstw seksualnych wobec osób nieletnich.
– BREAKING NEWS
Temos Informações, de fontes confiáveis, de que Melqui Galvão está preso em Manaus, após se entregar a justiça. Mais informações no decorrer do dia. pic.twitter.com/WNcQ8VIUh9
Aresztowanie stało się faktem po zebraniu skarg przez 8. Komisariat Policji ds. Obrony Kobiet (DDM), który prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Ma ona dotyczyć co najmniej trzech ofiar.
Policja ma posiadać nagranie, na którym podejrzany pośrednio przyznaje się do zdarzenia i próbuje zapobiec dalszemu toczeniu się sprawy. Miał w tej sytuacji obiecywać rekompensatę finansową.
Nagranie miało być skierowane do rodziców ofiar, w którym znany trener przyznaje się do czynów, przysięga skruchę i obiecuje rodzicom uczennicy rekompensatę finansową. Przy tym jest też szantaż, bowiem na nagraniu miał wspomnieć o samobójstwie, jeżeli wspomniana rodzina złoży na niego doniesienie.
ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot nie żyje tylko MMA. To pochłania go poza UFC
Oświadczenie syna
Po zatrzymaniu Melqui kierownictwo nad drużyną przejął Mica Galvao, który mieszka w Stanach Zjednoczonych. 22-latek w mediach społecznościowych wydał oficjalne oświadczenie.
Trudno znaleźć słowa na taką chwilę. To mój ojciec, Melqui Galvao, po raz pierwszy postawił mnie na macie, gdy byłem dzieckiem. Nauczył mnie walczyć, rywalizować, szanować przeciwnika i mieć charakter. We wszystkim, co osiągnąłem w życiu, ma swój udział. Moja wdzięczność i miłość do niego są prawdziwe i nie ulegną zmianie. Jednocześnie czuję się zobowiązany do szczerości. Niech fakty zostaną poważnie zbadane i niech sprawiedliwość spełni swoją rolę. Potępiam wszelkiego rodzaju nękanie kobiet i dzieci. Jest to wartość, którą wyznaję i od której nie robię żadnych wyjątków. Przeżywam to wszystko jako syn, sportowiec i człowiek. Idę naprzód, dbając o drużynę z takim samym szacunkiem i oddaniem jak zawsze.
W trakcie całego śledztwa pojawiły się dwie kolejne potencjalne ofiary, których zeznania opisywały podobne zdarzenia. W jednym z nich ofiara przyznała, iż w momencie zdarzenia miała mieć 12 lat.

2 godzin temu
















