Wiktor Jasiński dzień przed meczem z ZKS Stalą Rzeszów opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym poinformował, iż trener nie widzi go w składzie na spotkanie z „Żurawiami”. Decyzja ta wyraźnie nie spodobała się zawodnikowi, który od dłuższego czasu wrócił już na tor po kontuzji i – jak sam podkreśla – ponownie czuje się swobodnie na motocyklu.
Żużel. Co za pech! Lider nie dojedzie na mecz w polskiej lidze. Poszło o… paszport!
Żużel. Madsen szokuje! Gwiazda Falubazu mocno wyznaje o kłopotach psychicznych!
– Nie zgadzam się z tą decyzją. Miałem może nie najlepsze, ale bardzo wyrównane czasy wśród naszych chłopaków na treningach. To były czasy kosmetyczne, czułem się bardzo dobrze na motocyklu, jestem w pełni sprawny. Nie zgadzam się z tą decyzją trenera. Szanuję decyzję, nie akceptuję. Nie jechałem dzisiaj, oglądałem z trybun i trzymałem kciuki za drużynę – powiedział Jasiński po meczu z Rzeszowem.
Polonii po raz kolejny kompletnie nie odpowiadał tor, co najlepiej oddaje rozmiar porażki 34:56. Zdaniem 25-latka głównym problemem jest liczba osób odpowiedzialnych za przygotowanie nawierzchni, ponieważ każda z nich robi to w inny sposób.
– Treningi odbyliśmy w środę i w czwartek. Dzisiaj był trzeci rodzaj toru. W środę był inny, w czwartek był inny, dzisiaj był inny, więc chyba nie muszę dużo mówić, iż jest tutaj jakiś problem nie tylko ze mną, ale też z całym otoczeniem. Czekam na jakieś kroki, bo wygląda to po prostu słabo. Największy problem z torem jest taki, iż nie robi go jedna osoba, tylko trzy osoby i każda ma swoją wizję. My jako zawodnicy na tym cierpimy, bo nie możemy się dopasować. Spotykamy na torze inne warunki niż na treningu i to jest na ten moment największy problem – wyznał.
Żużel. Zmarzlik szczerze przyznaje się do błędu! To kosztowało go triumf w Pradze!
Po meczu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz William Drejer również w swoich mediach społecznościowych zasugerował, iż tor jest przygotowywany pod jednego zawodnika – jak można się domyślać, chodziło o Norberta Kościucha. Czy podobnie interpretuje to również Jasiński?
– Nie będę tego komentował. Przygotowują tor do meczu osoby, które współpracują z trenerem, więc tu jest po prostu problem – odpowiedział.
Żużel. Kurtz porusza słowami o Bewleyu! „Wracaj do nas szybko!” (WYWIAD)
Poprzedni sezon mógł być dla wychowanka Stali Gorzów udany, ponieważ w Krajowej Lidze Żużlowej odzyskał formę i planował powrót do Metalkas 2. Ekstraligi, z zamiarem utrzymania się na tym poziomie na dłużej. Obecna sytuacja w Pile może jednak utrudniać realizację tych planów. Pojawia się więc pytanie, czy nie żałuje decyzji o pozostaniu w grodzie Staszica.
– Nie, nie żałuję, iż zostałem. Przykro mi, iż są takie sytuacje. Mam nadzieję, iż dalsza część sezonu będzie już pozytywna i na to też liczę – zakończył.

1 dzień temu















