Minęło już kilka miesięcy od momentu, kiedy objął pan funkcję menedżera reprezentacji Polski. Jak odnajduje się Pan w niej po dość długiej przerwie, bo przecież od pierwszej pracy z kadrą minęło dwadzieścia lat.
Na pewno miałem sporo wątpliwości i znaków zapytania, gdy otrzymałem propozycję tej pracy. Dwadzieścia lat temu wszystko było bardziej przewidywalne, dzisiaj można powiedzieć, iż prawie wszystko uległo zmianie. Sprzęt jest bardziej zaawansowany, a całość po prostu bardziej skomplikowana. Często o wyniku decydują drobne detale techniczne, nie tylko w przygotowaniach do zawodów, ale też już w trakcie samych wyścigów. Zupełnie inna jest też rzeczywistość, jeżeli chodzi o logistykę i marketing. Teraz trzeba też dużo uważniej patrzeć na swoje zachowanie i to, jak się działa. Czuję przy tym dużą odpowiedzialność wobec ludzi, którzy mi zaufali jak i kibiców. Wszyscy chcemy, żeby reprezentacja osiągała jak najlepsze wyniki. Ale trzeba też pamiętać, iż to sport, który zawsze niesie za sobą sporo niewiadomych. Chociażby kwestia wsparcia technicznego dla zawodników. Nie będę narzucał gotowych rozwiązań zawodnikom. Chcę jednak przekazywać informacje, które mogą ich naprowadzić na adekwatny kierunek.
Za chwilę poważny test – Wielki Finał Drużynowych Mistrzostw Europy. Jakie emocje towarzyszą Panu przed pierwszym wyścigiem w Rzeszowie?
Można powiedzieć, iż z niejednego żużlowego pieca chleb jadłem, więc te emocje oczywiście mi towarzyszą, ale dziś mają one nieco inny wymiar niż kiedyś. Dobrze poznałem smak zarówno sukcesu, jak i porażki. Były chwile wielkiej radości, jak triumf w Pucharze Świata w 2005 roku, ale też trudniejsze momenty, jak 2006 rok i brak awansu do finału. Te doświadczenia zostawiają ślad i zostają z człowiekiem na długo.
Czy dziś przeżywam zawody tak samo jak wcześniej? Nie do końca. Każde wydarzenie ma swój ciężar i niepowtarzalny urok, ale człowiek z czasem reaguje też inaczej. Z wiekiem przychodzi doświadczenie oraz nabranie pewnego dystansu do tego wszystkiego. Emocje jednak się pojawią i mam nadzieję, iż wyłącznie te pozytywne.
Żużel. Ostra harówka Fricke’a! Tak chce wyjść z kryzysu na mecz z Unią Leszno – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. To klucz do awansu Polonii? Przyjemski o współpracy ze Śledziem! – PoBandzie – Portal Sportowy
20260401, Gdańsk,Turniej Zaplecza Kadry JuniorówCzy traktuje Pan rzeszowskie zawody jako swoisty test generalny przed najważniejszym turniejem w tym roku, czyli Drużynowym Pucharem Świata?
Mnie przede wszystkim interesuje, jak kadrowicze będą funkcjonować jako zespół. Mam w pamięci obraz sprzed 20 lat i chciałbym zobaczyć, co się od tamtego czasu zmieniło. Jedno na pewno wciąż jest takie samo. Uważam, iż kluczem do sukcesu jest kooperacja całej drużyny jako jedności – od sztabu szkoleniowego, przez mechaników, aż po samych zawodników reprezentacji Polski.
Mając na uwadze regulaminowe wymogi Drużynowych Mistrzostw Europy ostatecznie postawił Pan na Bartosza Zmarzlika, braci Piotra i Przemysława Pawlickich, Bartłomieja Kowalskiego i Bartosza Bańbora. Co zdecydowało o takim wyborze?
Przekonała mnie przede wszystkim ich aktualna forma. W momencie wysyłania powołań byli najbardziej stabilni i prezentowali optymalny poziom. Bartosz Zmarzlik to jak zawsze klasa sama w sobie. Piotr Pawlicki pokazuje się dobrze w każdym meczu. Bartłomiej Kowalski miał dwa bardzo solidne występy ligowe, choć w Grudziądzu nie udało mu się znaleźć rozwiązania na tamtejszy tor. Z Przemysławem Pawlickim rozmawiałem, brakuje mu jeszcze prędkości w motocyklach i wciąż jej szuka, ale ostatni mecz ligowy pokazał, iż jest na najlepszej drodze. Natomiast pozycja Bartosza Bańbora nie podlega dla mnie żadnej dyskusji, zanotował bardzo dobry początek sezonu.
Nad którym wyborem zastanawiał się Pan najdłużej?
Nad wyborem dwóch seniorów. Ostatecznie zdecydowałem się na Przemysława Pawlickiego i Bartłomieja Kowalskiego. Brałem choćby pod uwagę zawodników z niższych lig, bo w PGE Ekstralidze wśród krajowych seniorów wybór nie jest dziś zbyt szeroki.
Przejdźmy już do samych zawodów. Tor rzeszowski nie jest obiektem, na którym nasi zawodnicy często jeżdżą. Czy to może być problem dla Polaków?
Ten tor najprawdopodobniej nie będzie przypominał tego ligowego, na którym jeździ się tam na co dzień, więc brak częstych startów naszych zawodników nie musi być żadnym minusem. Czasem zresztą taka „znajomość” toru potrafi być myląca i prowadzić do błędnych wniosków. W dniu zawodów skupimy się przede wszystkim na tym, żeby jak najlepiej odczytać warunki i dopasować do nich sprzęt oraz technikę jazdy. Wszyscy mają równe szanse, a my zrobimy wszystko, żeby wypaść lepiej od rywali.
Cel reprezentacji Polski na DME wydaje się być jeden.
Reprezentacja Polski zawsze jedzie o złoto, taki jest cel. Wiemy, iż przeciwnicy są wymagający, szczególnie Dania, ale damy z siebie wszystko, żeby po zawodach mieć poczucie, iż zrobiliśmy swoją robotę najlepiej, jak się da. Chcemy skończyć z uśmiechem na twarzy i przede wszystkim sprawić, żeby kibice mogli być z nas dumni.

Duńczycy z pewnością będą chcieli pokrzyżować nasze plany. Czy rywalizacja z nimi będzie szczególnie trudna?
Moim zdaniem te zawody zapowiadają się jako jedne z najciekawszych w tym sezonie. Duńczycy wystawili naprawdę mocny skład, patrząc na nazwiska i obecną dyspozycję, to na ten moment najsilniejsza z ekip. Na pewno zrobią wszystko, żeby zdetronizować Polaków. Choć zabraknie u nich kontuzjowanego Andersa Thomsena, w składzie wciąż nie brakuje dużych nazwisk, takich jak Mikkel Michelsen czy Michael Jepsen Jensen. Do tego dochodzi Villads Nagel, który świetnie radzi sobie na zapleczu PGE Ekstraligi.
Żużel. Barwy Unii niemile widziane na Sparcie? Fanka musiała… schować szalik! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kulisy transferu Pickeringa odkryte! Nie tylko Kasprzak dzwonił! – PoBandzie – Portal Sportowy
Szwecja i Łotwa również mogą namieszać, zgodzi się Pan z tym?
Pojedynki z Łotwą i Szwecją mogą mieć ogromne znaczenie dla końcowego wyniku i tego, jaka będzie różnica między Polską a Danią. W takich zawodach często nie decydują tylko bezpośrednie starcia faworytów, ale właśnie te „mniejsze” starcia, gdzie można łatwo zgubić bardzo istotne punkty. I właśnie te detale ostatecznie mogą zdecydować o tym, kto sięgnie po złoto. Nie odbieram jednak żadnej z tych drużyn szans na wygraną – zarówno Łotwa, jak i Szwecja mają interesujące składy i mogą sprawić problemy każdemu.
Rywalizacja zatem będzie wymagająca. Polska jednak zawsze wychodziła zwycięsko z Drużynowych Mistrzostw Europy, czy to nakłada na kadrę większą presję?
Uważam, iż w tym roku wygranie DME będzie najtrudniejsze w historii. Z presją jednak musimy sobie radzić, ona zawsze będzie nam towarzyszyć. Najważniejsze, żeby nas nie paraliżowała, tylko mobilizowała i dodawała energii. Zwłaszcza w kluczowych momentach, kiedy będzie trzeba przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Rozmawiał MICHAŁ BRAEUER
Partnerem tytularnym imprezy jest Totalizator Sportowy. Spółka jest właścicielem marki LOTTO i dysponuje siecią sprzedaży naziemnej obejmującą ponad 29 tysięcy punktów, jednocześnie udostępniając swoje produkty również online. Totalizator Sportowy niezmiennie pozostaje jednym z filarów finansowania polskiego sportu i kultury.
Trwa sprzedaż biletów online na Wielki Finał LOTTO ETSC w Rzeszowie. Można się w nie zaopatrywać się na stronie internetowej bilety.speedwayevents.pl lub w serwisie ebilet.pl. Bilety obowiązują zarówno w wersji papierowej jak i elektronicznej (na urządzeniu mobilnym). Wszystkie miejsca na stadionie są numerowane.
Cennik
VIP GOLD
Normalny – 499 zł (w cenie wysokiej klasy catering – open bar z napojami alkoholowymi i niealkoholowymi, bufet ciepły i zimny, przekąski, desery, zestaw upominków, program zawodów, miejsce parkingowe, miejsce w sektorze VIP na tarasie nad parkiem maszyn oraz siedzące na Trybunie Wschodniej w sektorach D0, E0 lub F0)
Ulgowy – 349 zł – dzieci i młodzież w wieku do 18 lat (w cenie wysokiej klasy catering – open bar z napojami niealkoholowymi, bufet ciepły i zimny, przekąski, desery, zestaw upominków, program zawodów, miejsce w sektorze VIP na tarasie nad parkiem maszyn oraz siedzące na Trybunie Wschodniej w sektorach D0, E0 lub F0 – miejsca numerowane)
VIP SILVER
Normalny – 349 zł (w cenie wysokiej klasy catering – open bar z napojami alkoholowymi (piwo, wino) i niealkoholowymi, bufet ciepły, przekąski, desery, program zawodów, miejsce parkingowe, miejsce siedzące na Trybunie Wschodniej w sektorach D0, E0 lub F0 – miejsca numerowane).
Ulgowy – 249 zł – dzieci i młodzież do 18 lat (w cenie wysokiej klasy catering – open bar z napojami niealkoholowymi, bufet ciepły i zimny, przekąski, desery, program zawodów, miejsce siedzące na Trybunie Wschodniej w sektorach D0, E0 lub F0).
Bilet Trybuna Główna (Trybuna Zachodnia, na linii start-meta, sektory 7 i 8, miejsca numerowane)
Normalny – 85 zł
Ulgowy – 65 zł (dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat (roczniki urodzenia 2007-2019), studenci do lat 26, emeryci i renciści – obowiązują legitymacje).
Bilet Trybuna Wschodnia (miejsca numerowane)
Normalny – 70 zł
Ulgowy – 55 zł (dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat (roczniki urodzenia 2007-2019), studenci do lat 26, emeryci i renciści – obowiązują legitymacje).
Bilet Trybuna Zachodnia (miejsca numerowane)
Normalny – 60 zł
Ulgowy – 45 zł (dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat (roczniki urodzenia 2007-2019), studenci do lat 26, emeryci i renciści – obowiązują legitymacje).
Dzieci do lat 6 (rocznik 2020 i młodsze) – wstęp bezpłatny z pełnoletnim opiekunem
W dniu zawodów, od godziny 13.30, bilety i programy będą dostępne także w stadionowych kasach. Bramy stadionu zostaną otwarte o 15.00.
Organizator przygotował też pulę bezpłatnych wejściówek dla kibiców z niepełnosprawnością w stopniu znacznym. Chętne osoby prosimy o zgłoszenia – do 24 kwietnia 2026 r. – pod adresem mailowym: [email protected], wpisując w temacie wiadomości “Bilet ETSC 2026”. Warunkiem otrzymania bezpłatnej wejściówki będzie wydanie kopii dokumentu, świadczącego o znacznym stopniu niepełnosprawności. Bezpłatny wstęp należy się zarówno osobie z niepełnosprawnością jak i jej opiekunowi.

2 tygodni temu
















![Test iMagazine – Opel Corsa Electric GS. Sleeper na prąd [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_7027.jpg)
