Milik nie kryje, iż rewanżowy pojedynek na torze w Gdańsku wyglądał zupełnie inaczej niż pierwsze spotkanie tej pary. – Na tamtym pierwszym meczu tutaj za bardzo się nie skupialiśmy, bo swoje zrobiła też pogoda i spotkanie zostało przerwane po ósmym biegu. Nie wiemy, co byłoby dalej, ale do momentu przerwania prowadziliśmy dwoma punktami i dzięki temu wygraliśmy. W play-off był jednak zupełnie inny dzień i zupełnie inny tor. Wiedzieliśmy, iż będzie bardzo ciężko, bo Wybrzeże przez cały sezon prezentowało się bardzo mocno – ocenił obcokrajowiec Kolejarza.
Żużel. Motor po transferach znów będzie potężny? Taki skład na PGE Ekstraligę 2027 – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Odkrył kulisy transferu Lamberta do PRES Toruń! To on nalegał na mistrza świata! – PoBandzie – Portal Sportowy
Sam Czech był jednym z niewielu opolan, którzy w tym spotkaniu spisali się na medal. – Starałem się, jak tylko mogłem, zdobyłem 11 punktów w pięciu biegach, więc nie jest tak źle i jestem zadowolony ze swojego występu. Co do reszty chłopaków z naszej drużyny, to chyba mocno motali się z ustawieniami motocykli, bo liczyłem na to, iż postawimy się rywalom zdecydowanie lepiej, niż wskazuje na to końcowy wynik – wyjaśnił.
Kolejarz odżył dopiero w końcówce meczu, gdy w jego wykonaniu w końcu pojawiły się wygrane biegowe. Zdaniem Milika kluczem były ustawienia silnika, a nie przełożenia. – Na początku ja też trochę motałem się z tymi ustawieniami, ale pod koniec meczu trafiłem już idealnie. To była bardziej kwestia dopasowania dyszy i zapłonu, a nie motania się z zębatkami. W Gdańsku zwykle działa to maksymalnie na dwóch zębatkach i pod tym względem kilka się zmieniło – trzeba było po prostu popracować z dyszą – tłumaczył.
Żużel. Da utrzymanie i pożegna się ze Stalą? Wrócił na świetny poziom! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kurtka od Olsena, jajcarze z Brentford i droga kiełba, czyli ostatnie Grand Prix (REPORTAŻ) – PoBandzie – Portal Sportowy
Czeski żużlowiec pochwalił też przygotowanie samego obiektu. – Sam tor jest teraz naprawdę bardzo fajny, aż przyjemnie się na nim ścigało. Z tego, co pamiętam z wcześniejszych startów w Gdańsku, każdy skupiał się zwykle tylko na trzymaniu krawężnika, a teraz dało się latać szeroko, po płocie. To naprawdę świetny tor – przyznał.
Choć awans do play-off był dla Kolejarza planem minimum, opolanin odczuwa spory niedosyt po całym sezonie. – Udało się awansować do play-off, ale uważam, iż tę drużynę, którą dysponowaliśmy w tym roku, było stać na znacznie lepszy wynik przez cały sezon. Promocja do play-off to było absolutne minimum, a w rundzie zasadniczej powinniśmy pojechać dużo lepiej – podsumował.
O swojej przyszłości obcokrajowiec opolan wypowiada się ostrożnie, ale bez ogródek mówi o ambicjach. – Na razie nikt ze mną jeszcze nie rozmawiał i szczerze mówiąc, sam też niczego na ten moment nie planuję. Najlepszym rozwiązaniem byłoby dla mnie podpisanie tak zwanego kontraktu warszawskiego i zobaczenie, co się wydarzy. To, co chciałem sobie udowodnić w Krajowej Lidze Żużlowej, już zrobiłem i nie zamierzam kończyć kariery na tym poziomie rozgrywkowym. Przepracuję solidnie zimę i będę czekał na swoją szansę w wyższej lidze – zapowiedział.
20260731 Łódź, Speedway Grand Prix 2, 2 rundaW to, iż poradziłby sobie w Metalkas 2. Ekstralidze, Milik nie wątpi. – Dam radę, bo czuję się naprawdę dobrze. Brakuje mi jednak regularnej jazdy z chłopakami, którzy startują w tej lidze – tam jest zupełnie inny poziom adrenaliny – przekonywał Czech.
Dla Czecha miniony sezon był powrotem na najniższy szczebel rozgrywkowy po latach, a start w Krajowej Lidze Żużlowej wymusiła na nim kontuzja. – Ostatni raz w najniższej klasie rozgrywkowej startowałem bardzo dawno temu, gdzieś w okolicach 2010 lub 2011 roku. Teraz tutaj trafiłem, choć wcale tego nie chciałem. Muszę jednak przyznać, iż ta liga jest bardzo dobra i w tej chwili znacznie mocniejsza niż kiedyś. Jeździ tu wielu zawodników, którzy nie znaleźli zatrudnienia w Metalkas 2. Ekstralidze, i naprawdę fajnie się z nimi ściga – opowiadał.
Jednego opolskiemu zawodnikowi w tej lidze wyraźnie brakuje. – Brakuje mi większej liczby trudnych biegów. Chciałbym, żeby wymagające wyścigi były cały czas, bym mógł zmuszać się do wysiłku i dawać z siebie jeszcze więcej – zakończył Czech, który otrzymał dziką kartę na finałowe zawody SEC w Pardubicach.
TOMASZ ROSOCHACKI

2 tygodni temu



![Wyścig 6h Barcelony WEC [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/DPPIPRODUCTION_00005128_0743-1-scaled-e1792316379878.jpg)







