Niedzielne spotkanie w Krośnie miało być dopiero rozgrzewką przed dwoma kolejnymi meczami. Hunters PSŻ Poznań postawił jednak gospodarzom bardzo ciężkie warunki i przed trzynastym biegiem prowadził 33:39. W tym wyścigu doszło jednak do kuriozalnej sytuacji, przez którą goście, zamiast wygrać 5:1 i zamknąć mecz, przegrali 0:5.
Hunters PSŻ Poznań od początku spotkania dotrzymywał tempa Wilkom, a niekiedy to oni kontrolowali przebieg zawodów. Przyjezdni przed trzynastym wyścigiem mieli w swoich rękach możliwość przypieczętowania zwycięstwa. Ryan Douglas wraz z Nielsem-Kristianem Iversenem wyszli spod taśmy na dwóch pierwszych pozycjach, co zabiłoby nadzieje w szeregach Cellfast Wilków Krosno na korzystny rezultat w tych zawodach.
Żużel. Jasiński czeka na kroki Polonii i ujawnia problem z trenerem! „Cierpimy”
Żużel. Co za pech! Lider nie dojedzie na mecz w polskiej lidze. Poszło o… paszport!
Sędzia dopatrzył się jednak ruchu Australijczyka na starcie. Poskutkowało to ostrzeżeniem, a ponieważ dla Douglasa było to już drugie upomnienie tego dnia, został wykluczony z powtórki. Do stawienia się na polach startowych zawodnicy mają w takim wypadku tylko minutę, o czym boleśnie przekonał się Iversen – Duńczyk spóźnił się o około trzy sekundy i również został wykluczony. Tym samym samotni Jason Doyle wraz z Tobiaszem Musielakiem wygrali ten bieg 5:0. Przed wyścigami nominowanymi na tablicy wyników widniał rezultat 38:39 dla Poznania.
Żużel. Madsen szokuje! Gwiazda Falubazu mocno wyznaje o kłopotach psychicznych!
Ostatecznie ta sytuacja nie wpłynęła na losy Hunters PSŻ Poznań. „Skorpiony” dowiozły zwycięstwo 46:43.

1 dzień temu















