Sąsiedzi z ligowej tabeli przystępowali do tego spotkania w podobnej sytuacji: obydwa zespoły wygrały swoje ostatnie mecze. Cellfast Wilki zwykle lepiej radziły sobie na obiekcie przy ul. Legionów, dziś jednak zweryfikował to zespół Hunters PSŻ Poznań. Po dramatycznym meczu, wypełnionym upadkami, kontrowersyjnymi wykluczeniami Poznaniacy zwyciężają na Podkarpaciu 46:43. O wszystkim decydował ostatni wyścig! Dimitri Berge. były zawodnik Cellfast Wilków, najskuteczniejszy dziś w poznańskiej ekipie z dorobkiem 11 punktów i 2 bonusów. 10+1 dorzuca Ryan Douglas, 9 Niels-Kristian Iversen. W obozie gospodarzy najlepszy by Jason Doyle z dwunastopunktowym łupem.
W inauguracji spotkania na torze pojawił się m.in. Dimitri Berge. Francuz, przywdziewający w tej chwili kevlar ze skorpionem, dwa ubiegłe sezony spędził w barwach Wilków. Pierwsze podejście okazało się jednak pechowe dla Nielsa-Kristiana Iversena, który upadł na pierwszym łuku. Arbiter Bartosz Ignaszewski dopuścił do powtórzonego startu całą czwórkę uczestników. Tutaj zawodnik rodem z Marmande rozdawał już karty i choć Robert Chmiel był blisko, nic nie wskórał. Luke Becker z kolei czyhał na trzecią lokatę, której jednak nie odpuścił doświadczony Duńczyk. Zgodnie z przewidywaniami, trzy punkty w wyścigu juniorskim zainkasował Radosław Kowalski, choć musiał on ograć Antoniego Mencela. Przymierzany do PGE Ekstraligi Ryan Douglas nie pozostawił wątpliwości, iż na torze przy ul. Legionów czuje się świetnie. Na zakończenie ekipa prowadzona przez Piotra Świderskiego mile zaskoczyła swoich fanów. Duet Musielak-Kowalski bez problemu pokonała Kacpra Pludrę i Mencela, choć jadący na drugim miejscu Kowalski mógł czuć się zagrożony. Dzięki temu gospodarze na koniec serii mieli dwa punkty zapasu – prowadzili bowiem 13:11.
Robert Chmiel na dojeździe do pierwszego łuku piątej potyczki rozstrzygnął kwestię zwycięstwa. Poznański duet Iversen-Pludra nie miał wiele do gadania. Jason Doyle, który jechał w parze z Jakubem Wieszczakiem w szóstym starciu, zrobił, co do niego należało – uratował remis. Choć w pogoń za nim rzucił się Berge, Australijczyk nie odpuścił choćby na moment. Tobiasz Musielak mógł wygrać w siódmym biegu, ale przecież startował tu też as Hunters PSŻ-u, Ryan Douglas. Rozpędzony Australijczyk wypracował sobie duży dystans od reszty stawki, i to był jego przepis na sukces. Po trzech remisach w tej części meczu wynik w jego symbolicznej połowie wynosił 22:20 na korzyść Cellfast Wilków.
Żużel. Jasiński czeka na kroki Polonii i ujawnia problem z trenerem! „Cierpimy”
Żużel. Co za pech! Lider nie dojedzie na mecz w polskiej lidze. Poszło o… paszport!
Żużel. Madsen szokuje! Gwiazda Falubazu mocno wyznaje o kłopotach psychicznych!
W otwarciu trzeciego fragmentu meczu ze strony Cellfast Wilków wszystko, co możliwe, poszło nie tak. Defekt na starcie zaliczył mający dotychczas komplet punktów Radosław Kowalski. Spod taśmy lepiej ruszyli zaś Iversen i Pludra, mistrz świata z 2017 roku Jason Doyle był bezradny. Tę stratę zawodnicy w czerwonym i niebieskim kasku powetowali sobie choć częściowo już chwilę później. Warunki jazdy dyktował Tobiasz Musielak, a na trzecim miejscu tasowali się Luke Becker i Bartosz Smektała. Ostatecznie to Amerykanin zdobył jedno oczko i nabrał ochoty na ściganie Dimitriego Berge, Francuz nie dał się jednak oszukać. Z wieloma perypetiami przebiegło dziesiąte ściganie dnia. Momentalnie na czele wyścigu znalazł się Ryan Douglas, dołączył do niego Antoni Mencel, okazało się jednak, iż rywalizacja została przerwana. Wydawało się, iż ktoś ruszał się na starcie. Gdyby był to mający już ostrzeżenie Douglas, zarobiłby wykluczenie. W drugiej wersji pojawiła się jednak cała czwórka. Tu dzielił i rządził Robert Chmiel, ale o dwa oczka walczyli Mrcus Birkemose i Douglas. 32-latek z Antypodów uderzył w motocykl Duńczyka, który upadł. Mimo iż Birkemose gwałtownie podniósł się z toru, sędzia nacisnął już przycisk czerwonego światła. Trzecie podejście już bez Duńczyka. Chmiel był pierwszy, ale Douglas nie chciał odpuścić. Po nieco brutalnym, ale w granicach fair play ataku Douglas wywalczył pierwsze miejsce, zachowując miano niepokonanego. 29:31 to liczbowe podsumowanie rywalizacji po 2/3 jej trwania.
Żużel. Nowe, ważne wieści ze Sparty Wrocław! Chodzi o Mikkela Andersena
Żużel. Zmarzlik szczerze przyznaje się do błędu! To kosztowało go triumf w Pradze!
Żużel. Kurtz porusza słowami o Bewleyu! „Wracaj do nas szybko!” (WYWIAD)
Marcusa Birkemose, uczestnika pechowego starcia w biegu dziesiątym, w potyczce jedenastej zastąpił Radosław Kowalski. To Kacper Pludra zameldował się na szczycie zestawienia, dołączył do niego Dimitri Berge. Żużlowca znad Sekwany gonili to Luke Becker, to Radosław Kowalski, ten jednak nie dał się upolować. Piotr Świderski wobec sześciopunktowej przewagi gości zdecydował się wysłać osiemnastolatka rodem z Tarnowa jako rezerwę taktyczną w miejsce Jakuba Wieszczaka. To Kowalski wykazał się najlepszym refleksem, ale pojechał zbyt szeroko. To wykorzystał Bartosz Smektała, który przedarł się na zwycięskie miejsce i triumfował z dużą przewagą. Swoistym kuriozum był trzynasty wyścig. W pierwszej wersji Poznanianie momentalnie wystrzelili do przodu, ale arbiter Ignaszewski zdecydował się przerwać ściganie. Wykluczył Ryana Douglasa, jego zdaniem ruszającego się pod taśmą (mającego już, jak wiemy, ostrzeżenie). Minuta pozostająca do drugiej wersji okazała się zbyt krótkim czasem dla Nielsa-Kristiana Iversena, który się spóźnił. Ujrzał czarną flagę, więc na placu boju zostali tylko Jason Doyle i Tobiasz Musielak. Po nietypowym rezultacie 5:0 przed wyścigami nominowanymi Wilki traciły oczko do Poznania, przegrywając 38:39.
Żużel. Prezydent Czech mówi nam… o żużlu i Zmarzliku! Petr Pavel fotografował Grand Prix!
Żużel. Wielka szansa zawodnika Unii Leszno! Mówi o awansie do Grand Prix
Niels-Kristian Iversen zwyciężył w czternastym biegu, o jeden punkt walczyli Kacper Pludra i Radosław Kowalski. Górą doświadczenie Pludry, a więc bieg na 4:2 dla gości. Ostatni wyścig był więc decydujący. Tu dobrze zaczął Dimitri Berge, za którym w pościg rzucili się Krośnianie. Obaj go minęli, ale Tobiasz Musielak po błędzie spadł na ostatnie miejsce. To oznaczało podział punktów i triumf Hunters PSŻ w stosunku 46:43.
6. runda Metalkas 2.Ekstraligi
Cellfast Wilki Krosno-Hunters PSŻ Poznań 43:46
Cellfast Wilki: Luke Becker 3+1 (0,1*,1,1), Tobiasz Musielak 10 (3,2,3,2,0), Robert Chmiel 10+1 (2,3,2,1*,2), Marcus Birkemose 1+1 (1*,0,w,-), Jason Doyle 12 (2,3,1,3,3), Radosław Kowalski 7+1 (3,2*,d,2,0), Jakub Wieszczak 0 (0,0,-), Oskar Kręglicki NS
Hunters PSŻ: Dimitri Bergé 11+2 (3,2,2,2*,2), Bartosz Smektała 4+1 (0,1*,0,3), Niels-Kristian Iversen 9 (1,2,3,w,3), Kacper Pludra 8+2 (1,1*,2*,3,1), Ryan Douglas 10+1 (3,3,3,w,1*), Antoni Mencel 3 (2,0,1), Kamil Witkowski 1+1 (1*,0,0)
Bieg po biegu:
1. BERGÉ, Chmiel, Iversen, Becker 2:4
2. KOWALSKI, Mencel, Witkowski, Wieszczak 3:3 (5:7)
3. DOUGLAS, Doyle, Birkemose, Smektała 3:3 (8:10)
4. MUSIELAK, Kowalski, Pludra, Mencel 5:1 (13:11)
5. CHMIEL, Iversen, Pludra, Birkemose 3:3 (16:14)
6. DOYLE, Bergé, Smektała, Wieszczak 3:3 (19:17)
7. DOUGLAS, Musielak, Becker, Witkowski 3:3 (22:20)
8. IVERSEN, Pludra, Doyle, Kowalski (d/start) 1:5 (23:25)
9. MUSIELAK, Bergé, Becker, Smektała 4:2 (27:27)
10. DOUGLAS, Chmiel, Mencel, Birkemose 2:4 (29:31)
11. PLUDRA, Bergé, Becker, Kowalski 1:5 (30:36)
12. SMEKTAŁA, Kowalski, Chmiel, Witkowski 3:3 (33:39)
13. DOYLE, Musielak, Douglas (w), Iversen (w/2 min.) 5:0 (38:39)
14. IVERSEN, Chmiel, Pludra, Kowalski 2:4 (40:43)
15. DOYLE, Bergé, Douglas, Musielak 3:3 (43:46)

1 dzień temu















