Polonia Piła jako beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi musiała zbudować zdecydowanie większy budżet niż ten, którym dysponowała w Krajowej Lidze Żużlowej. W grodzie Staszica wciąż jednak daleko do finansowego komfortu. Wpływ na to ma między innymi brak sponsora tytularnego, którego nie udało się pozyskać ani przed startem sezonu, ani w jego trakcie.
Żużel. Holder chciał ośmieszyć Zmarzlika w jego domu! To mu pokazał! (WIDEO)
Żużel. Fatalne wieści! Poważne kontuzje i złamania u Woffindena, jest lista urazów!
Dariusz Słowiński, wiceprezes Polonii Piła, po przegranym meczu z ZKS Stalą Rzeszów 34:56 zdradził, jak w tej chwili wygląda sytuacja klubu pod względem wypłat dla zawodników.
– Wszystko jest akceptowalne. Zawodnicy i obsługa są informowani. Nie mamy sponsora tytularnego, umowa z miastem została podpisana przed dwoma meczami, więc te kwestie będą regulowane. Większość zawodników jest poinformowana i to jest poziom, który będzie realizowany – powiedział Słowiński.
Żużel. Di Caprio na Dlouhej, „Madsen to je frajer”, czyli GP w Pradze (REPORTAŻ)
W ostatnim czasie szeregi sztabu szkoleniowego Polonii Piła opuścił Grzegorz Czarnecki, który w tej chwili pracuje jako mechanik Adriana Cyfera. W środowisku pojawiały się głosy, iż powodem rozstania były kwestie finansowe i brak środków na dalszą współpracę z menedżerem. Wiceprezes potwierdził te doniesienia.
– Tak, Grzegorz Czarnecki nie jest naszym menedżerem dlatego, iż nie posiadamy sponsora tytularnego. W tej sytuacji musieliśmy podjąć taką decyzję. Pomagał i przez cały czas pomaga naszemu zawodnikowi, ale trzeba się z tym pogodzić. Jesteśmy na najniższym poziomie finansowym w lidze. Wchodząc do niej, wszyscy wiedzieli, iż jako beniaminek będziemy w trudniejszej sytuacji. Zbudowaliśmy zaplecze, ale wciąż to może być za mało w porównaniu do innych drużyn – wyznał.

1 dzień temu















