Żużel. Wrócił do żużla i czuje się świetnie! „W Śląsku nikt nie chodzi smutny!”

5 dni temu

Tonder startował na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego bez kompleksów, choć przyznał, iż tor nieco się zmienił. – Troszkę się tu zmieniło. Łuki są teraz bardziej pochyłe, a jazda „ścieżką przy płocie” wymaga solidnego wjechania w ten tor, by umiejętnie się tam poruszać. Z biegu na bieg czułem się jednak coraz lepiej. Wiadomo, zawsze czegoś brakuje, ale indywidualnie jestem zadowolony ze swojego występu – ocenił były zawodnik Wybrzeża (reprezentował gdański klub w 2024 roku).

Żużel. Bewley zabiera głos po fatalnym wypadku. Jest totalnie załamany! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kołodziej szczery do bólu. Jeździ z myślą, iż to może być ostatni bieg – PoBandzie – Portal Sportowy

Rok temu wychowanek Falubazu zaskoczył środowisko, odkładając kevlar na kołek. Powód był nieoczywisty. – Potrzebowałem tego czasu, żeby spróbować żużla od innej strony. Pracowałem jako mechanik u Nicolaia Klindta. To była interesująca praca, odjechaliśmy razem dobry sezon, ale ostatecznie ciągnęło mnie z powrotem na tor – wyjaśnił 27-latek. Decyzja o powrocie nie była trudna. – Mam dopiero 27 lat. Uznałem, iż mam przed sobą jeszcze pół życia jazdy i wciąż coś do udowodnienia. Zdecydowałem się na powrót i na razie jest fajnie – stwierdził Tonder.

Żużel. Bewley zabrany do szpitala! Fatalny wypadek w Danii! (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. „Lars Gunnestad i Queen mieli wpływ na moje życie”. Michał Korościel jakiego nie znacie – PoBandzie – Portal Sportowy

W Świętochłowicach żużlowiec odnalazł się znakomicie. – Atmosfera jest świetna, co zresztą po nas widać — zbijamy piątki, nikt nie chodzi smutny. Wiedzieliśmy, iż Wybrzeże to lider ze składem na awans, więc nie nastawialiśmy się na wygraną za wszelką cenę. Naszym celem było pokazanie „pazura” i myślę, iż to nam się udało. Wracamy z podniesionymi głowami – stwierdził jeden z obecnych liderów Śląska.

Świętochłowiczanie startują bez presji. – Każdy z nas dokłada cenne punkty, choć wiadomo, iż raz idzie lepiej, a raz gorzej. Czasem te punkty gdzieś uciekają, ale tak jak mówiłem — przyjechaliśmy do lidera i nie nakładaliśmy na siebie ogromnej presji. Chcieliśmy powalczyć i to zrobiliśmy – przyznał żużlowiec.

Tomasz Rosochacki

Idź do oryginalnego materiału