Alarm w Zielonej Górze! Lider w szpitalu!

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Wszystko miało miejsce podczas biegu 13. Pod taśmą stanęli Przemysław Pawlicki, Rohan Tungate, Mateusz Szczepaniak i właśnie Leon Madsen. Duńczyk może mówić o niemałym pechu ponieważ stał się ofiarą rywali. Wszystko wydarzyło się na pierwszym łuku drugiego okrążenia. Przemysław Pawlicki nabrał prędkości i podciął Mateusza Szczepaniaka. Ten upadł niemalże pod koło Madsena, któremu nie pozostało nic innego jak upaść na tor. Wyglądało to bardzo niebezpiecznie i na torze gwałtownie pojawiła się karetka.

Ku uciesze kibiców Polak dość gwałtownie wstał i udał się do parku maszyn. Niestety entuzjazm gwałtownie opadł gdy okazało się, iż z liderem miejscowych „Motomyszy” jest gorzej. Co prawda Duńczyk siedział na torze i wydawało się, iż to kwestia minut kiedy wróci do parku maszyn. Niestety gwałtownie stało się jasne, iż do zawodów tego dnia już nie powróci. Uskarżał się na silny ból pleców i zdecydowano, iż przewieziony zostanie do szpitala na dalsze badania. Z takimi urazami trzeba bowiem obchodzić się bardzo ostrożnie.

Nie minęło wiele czasu a oficjalnie klub potwierdził na swoich mediach społecznościowych, iż ich lider musi przejść dodatkowe badania. „Leon Madsen po upadku w 13 biegu turnieju udał się na szczegółowe badania do szpitala. Po upadku Duńczyk uskarżał się na ból pleców. Trzymamy mocno kciuki za dobre informacje O wszystkim będziemy Was informować na bieżąco” – przekazano na portalu X. jeżeli kontuzja stanie się faktem zielonogórzanie mogą mówić o sporym pechu i dużym niepokoju.

Już w przyszłym tygodniu rozpoczynają oni bowiem zmagania ligowe. Czeka ich piekielnie trudny wyjazd do zdobywcy brązowego medalu w 2025 roku – Betard Sparty Wrocław. jeżeli kontuzja Leona Madsena stanie się faktem to Falubaz może mieć niemałe kłopoty z uzyskaniem korzystnego rezultatu. Trzymajmy kciuki za zdrowie sympatycznego Duńczyka. O jego stanie zdrowia będziemy informować na bieżąco.

Idź do oryginalnego materiału