
To właśnie na takich zasadach będzie teraz walczył Michał Materla. Nietypowa formuła pojedynku, w której każdy detal ma znaczenie.
Gala OKTAGON 86 w Szczecinie zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń organizacji w Polsce. Podyktowane nie jest to choćby samą jego rozpiską, ale samym faktem, iż będzie to inauguracyjna gala organizacji Oktagon MMA w naszym kraju. Czesko-słowacka marka bowiem od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na rynku Europejskim, łącząc rozpoznawalne nazwiska z nowatorskim podejściem do widowiska. To właśnie dzięki temu po tym, jak objęli tron w swoim regionie, z miejsca zaczęli władać w Niemczech.
Czy taki sam sukces uda im się osiągnąć w naszym kraju? Z pewnością będzie to znacznie trudniejsze zadanie, bowiem u nas kibice MMA nie są głodni, jak byli ci za naszą zachodnią granicą, a wręcz są przesyceni. Jak zatem skusić polskiego widza to zakupienia biletu bądź obejrzenia transmisji wydarzenia? Otóż kibice otrzymają nie tylko dość ciekawą kartę walk, ale również eksperyment z zasadami, który ma nadać pojedynkom zupełnie inny rytm.
Chodzi oczywiście o starcie Michała Materli z Christianem Jungwirthem. Dla polskich fanów to szczególny pojedynek, bowiem Materla to uwielbiany przez niemalże wszystkich były mistrz KSW i jedna z ikon polskiego MMA. Znany jest on z agresywnego stylu, niezłomności i ogromnego doświadczenia. Wątpliwości budzi jednak Jungwirth, który z kolei jest tak naprawdę anonimowy w naszym kraju. Co prawda jest to weteran organizacji Ondreja Novotnego, jednakże zdaje się on nie mieć żadnego wpływu na zainteresowanie polskiego kibica. Prawdziwą ciekawostką są jednak zasady, zgodnie z którymi panowie będą ze sobą rywalizować.
ZOBACZ TAKŻE: Duże zmiany u mistrza KSW. „Daje mi to poczucie bezpieczeństwa”
Na takich zasadach będzie walczył Materla
Mianowicie ich pojedynek zostanie rozegrany w formule określanej jako „Stand & Bang”. Oznacza to walkę wyłącznie w stójce – bez zapasów, bez parteru i bez długich faz klinczu prowadzących do obaleń. Zawodnicy zmierzą się w małych rękawicach, co dodatkowo zwiększa ryzyko nokautu i podkręca intensywność wymian. Walka potrwa maksymalnie pięć rund po trzy minuty, jednak nie przewidziano remisów ani dodatkowych rund. Wszystko ma prowadzić do jednoznacznego rozstrzygnięcia.
Kluczowym elementem są limity liczeń. Sędzia może liczyć zawodnika po nokdaunie maksymalnie cztery razy w całym pojedynku, przy czym w jednej rundzie dopuszczalne są najwyżej trzy liczenia. Przekroczenie tych wartości oznacza techniczny nokaut. Taki zapis ma z jednej strony chronić zdrowie fighterów, a z drugiej wymuszać ofensywę i eliminować taktyczne wychodzenie z kryzysów.
Ta formuła diametralnie zmienia charakter rywalizacji. Znika kalkulacja związana z kontrolą w parterze czy punktowaniem obaleń. Dla Materli to doskonała okazja, by po raz kolejny pokazać serce do bitki, z którego słynie od lat, tak jak to uczynił chociażby na FAME 27, gdy pojedynkował się z Dawidem Załęckim.
ZOBACZ TAKŻE: „Nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu”. Szef Oktagon MMA o angażu Pudziana [NASZ NEWS]
Warto odnotować, iż dozwolone będą łokcie, backfisty czy uderzenia otwartą dłonią. Ponadto, zakazane będą kolana oraz kopnięcia. O wszystkim dowiedzieliśmy dziś, gdy czesko-słowacka federacja zdecydowała się ogłosić przytaczane zasady:
Zupełnie nowy format zasad — stworzony po to, by wymuszać akcję i kończyć walki przed czasem. Bez przestojów. Bez bezpiecznych rund. Tylko presja i chaos.
– napisała organizacja Oktagon MMA za pośrednictwem swojego Instagrama.
Format tej walki jest podyktowany poważnymi problemami zdrowotnymi Materli, który nie może ryzykować, biorąc udział w konfrontacjach z kopnięciami. Gala OKTAGON 86 odbędzie się już 11 kwietnia w Enea Arenie, w Szczecinie.

4 godzin temu














