Młody Duńczyk w okresie 2026 zanotuje swój pierwszy oficjalny sezon nad Wisłą. Po solidnych występach w Danii oraz wysokim miejscu w Indywidualnych Mistrzostwach Danii do lat 21 uznał, iż to czas na pójście krok dalej. Rozpoczął więc poszukiwania zespołu w Polsce i najlepiej logistycznie wypadła dla niego oferta z Gdańska, gdzie podpisał kontrakt. W rozmowie z naszym portalem opowiedział skąd ten wybór.
Dostałem ofertę z klubu i zanim ją przyjąłem odbyłem kilka rozmów. Główna była z Timem (Soerensenem – przyp. Red), który jest moim bardzo dobrym przyjacielem. Polecił mi klub więc długo się nie zastanawiałem. Cieszę się, iż w pierwszym moim sezonie w Polsce mam kogoś takiego z kim mogę podzielić się odczuciami, przemyśleniami i problemami. To bardzo pomocne – przyznał Duńczyk.
Zdawał sobie sprawę, iż nie może liczyć na wyjściowy skład z miejsca. Oczekiwania na ten sezon w drużynie ma wobec tego jasne – chce jeździć jak najwięcej. – „Moim celem jest regularna jazda w klubie. Co za tym idzie muszę indywidualnie zapracować na te miejsce w składzie i to jest moim celem w przypadku jazdy drużynowej. jeżeli to się uda to będę bardzo zadowolony”. A jak sytuacja wygląda w przypadku indywidualnych celów?
Konkretne cele młodego Duńczyka
Indywidualnie z kolei chciałbym stanąć na podium Indywidualnych Mistrzostw Danii do lat 21. Rok temu kilka zabrakło i mam nadzieję, iż w tym ta sztuka mi się uda. Również bardzo chciałbym awansować do SGP2 i do seniorskich Mistrzostw Danii – dodał Nicklas. Czeka go więc bardzo wymagający sezon, szczególnie, iż startować będzie w aż trzech krajach – Polsce, Danii i Anglii. Nie ukrywa, iż będzie to dla niego niemałe wyzwanie.
O stresie nie mogę mówić jako takim. Czuje jednak pewne zaniepokojenie związane z kwestią logistyczną. W tym sezonie czekają mnie starty w czterech ligach. Dwie drużyny w Danii i po jednej w Polsce i Anglii. To z pewnością będzie sporym wyzwaniem, jestem ciekaw jak ostatecznie uda mu się to wszystko dopiąć – zdradził.
Starty w takiej liczbie lig powodują, iż musi posiadać rozbudowaną bazę sprzętową. Jak to więc wygląda u Nicklasa? „Mam dwa kompletne motocykle, które przygotowane są na starty w Danii i Polsce. Do tego posiadam również cztery silniki, które mają być przygotowane na wypadek jakichś problemów czy gorszej jazdy. Na Wyspach z kolei skorzystam z uprzejmości mojego klubu – Workington Comets, który zapewni mi jeden motocykl oraz dodatkowy silnik za co jestem im bardzo wdzięczny” – zakończył.
W ekipie Gdańskiego Wybrzeża o skład będzie walczył z Casperem Henrikssonem oraz Miłoszem Wysockim. Poza tym w klubie znad morza znalazło się miejsce dla: Stevena Goreta, Tima Soerensena, Jacoba Thorssella, Krystiana Pieszczka oraz juniorów – Eryka Kamińskiego, Mikołaja Kroka, Kacpra Wardulińskiego, Jakuba Maliny i Jakuba Redzimskiego.















