Fatalny upadek zawodnika Stali. Są nowe informacje

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Niezwykle groźnie wyglądający upadek w trzynastej gonitwie rewanżowego meczu o utrzymanie w PGE Ekstralidze mroził krew w żyłach kibiców zgromadzonych na stadionie im. Edwarda Jancarza. Zderzenie trzech zawodników na wejściu w pierwszy łuk wyglądało koszmarnie, a potężna siła uderzenia sprawiła, iż Adam Bednar wyglądał na chwilę stracił przytomność i opuścił tor na noszach. Owal przy Śląskiej zamarł, bo w powietrzu wisiało widmo kolejnej fatalnej kontuzji w gorzowskim obozie, który i tak przypominał już polowy szpital po wcześniejszym złamaniu ręki przez Oskara Palucha oraz urazie palców Igora Korduna.

Pierwsze wieści ze szpitala przynoszą jednak ogromną ulgę. Czeski talent Stali Gorzów postanowił uspokoić swoich fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych i zamieścił na Instagramie pierwszą wiadomość po dramatycznym zdarzeniu.

Cześć wszystkim, ze mną w porządku, nic poważnego się nie stało. Muszę po prostu trochę odpocząć. Ten dzwon był konkretny. Dziękuję za wszystkie wiadomości, niedługo do Was wrócę.

Słowa utalentowanego Czecha to prawdziwy promyk nadziei dla sztabu szkoleniowego z Gorzowa. Zanim doszło do fatalnej kraksy z udziałem Jaimona Lidseya i Igora Korduna, Bednar był najjaśniejszą postacią w zespole gospodarzy, zdobywając z rezerwy 9 punktów i bonus. Pomeczowe wypowiedzi trenera Piotra Palucha, który przyznał, iż zawodnik nie skarży się na żaden ubytek na kościach, w połączeniu z wpisem samego żużlowca dają nadzieję, iż 18-latek uniknął najgorszego i po krótkiej przerwie będzie mógł pomóc zespołowi w kluczowym starciu sezonu.

Czasu na kurację nie ma jednak wiele. Gezet Stal Gorzów przypieczętowała co prawda wygraną w dwumeczu z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa (91:88), ale już za chwilę czeka ją decydujący baraż o utrzymanie w krajowej elicie ze zwycięzcą rywalizacji pomiędzy Abramczyk Polonią Bydgoszcz a Hunters PSŻ Poznań. Biorąc pod uwagę absencję kontuzjowanego Oskara Palucha i pauzującego Jacka Holdera, szybki powrót Bednara do pełni sił w parku maszyn będzie dla gorzowian na wagę złota.

Idź do oryginalnego materiału