Grand Prix Singapuru zapowiadało się deszczowo, jednak jedynie sobota obfitowała w mokry tor. George Russell rozbił swój bolid w sprincie, a do wyścigu miał wyruszyć z ostatniego miejsca co znacząco ułatwiało zadanie Kimiemu Antonelliemu. Walka o zwycięstwo zapowiadała się niezwykle ciekawie, ponieważ pole position zajął bardzo szybki przez ostatnie weekendy Max Verstappen, a tuż za nim ustawiły się dwa bolidy Ferrari, które prezentowały bardzo dobre tempo przez cały weekend. Cała stawka tym razem zgodnie założyła opony na suchy tor i szykowała się do jednego z ważniejszych wyścigów w tym sezonie.
Bardzo dobrze wystartował Charles Leclerc i zdołał niemalże zrównać się z Maxem Verstappenem na dojeździe do pierwszego zakrętu, jednak Holender obronił swoją pozycję i czołówka bez zmian przejechała pierwsze okrążenie. W środku stawki niemalże doszło do wypadku Arvid Linblad został ściśnięty w kanapkę i musiał wyhamować tracąc przy tym sporo miejsc. Na trzecim okrążeniu rozpoczęła się bratobójcza walka wewnątrz Haasa po połowie okrążenia górą z pojedynku wyszedł Oliver Bearman, który dwa kółka później w równie pięknym stylu na dohamowaniu do zakrętu numer osiem wyprzedził Carlosa Sainza.
Na ósmym okrążeniu awarii uległ samochód Gabriela Bortoletto, tor został objęty wirtualną neutralizacją jednak ze względu na umiejscowienie samochodu Brazylijczyka aleja serwisowa została zamknięta. Wyścig się uspokoił, a kierowcy zjechali na zmianę opon. George Russell startujący z końca stawki zdołał przebić się do punktowanej dziesiątki. Emocje wróciły na 39. okrążeniu kiedy Lance Stroll najpierw wyjechał poza tor, później po powrocie zatrzymał swój bolid powodując kolejną wirtualną neutralizację.
Tym razem aleja serwisowa pozostała otwarta i skorzystali z tego oprócz Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena. Na 46. okrążeniu Hamilton został już wyprzedzony przez swojego kolegę z zespołu, a jego zużyte opony prezentowały coraz gorsze tempo. Osiem kółek przed końcem wyścigu do Brytyjczyka zbliżyli się Norris i Antonelli. 7- krotny mistrz świata próbował ze wszystkich sił utrzymać swoją pozycję, jednak ledwo był w stanie utrzymać się na torze. Walkę przed nim wykorzystał lider klasyfikacji generalnej. Najpierw uporał się z Norrisem, a później wyprzedził też Hamiltona. Nie trzeba było długo czekać, aż Norris również upora się ze swoim rodakiem. Na ostatnim okrążeniu dopadł go jeszcze Oscar Piastri i to Australijczyk ostatecznie zajął piątą pozycję.
Grand Prix Singapuru zakończyło się spodziewaną wygraną Verstappena. Najważniejsze jednak działo się za nim. Antonelli zdołał przyjechać trzeci, a Russell przebił się zaledwie na dziewiątą pozycję, co oznacza, iż młody Włoch za dwa tygodnie na torze w Austin będzie miał pierwszą okazję do zagwarantowania sobie mistrzostwa świata. Verstappen po tym weekendzie zdobył dwie pozycje w klasyfikacji generalnej i w tej chwili zajmuje czwarte miejsce, natomiast Red Bull Racing zbliżył się na zaledwie siedem punktów do trzeciego w klasyfikacji konstruktorów McLarena. Holendra nie należy skreślać w walce o tytuł dopóki ta nie będzie już rozstrzygnięta, jednak bardzo ciężko będzie zagrozić Antonelliemu.
Wyniki Grand Prix Singapuru:
1. Max Verstappen
2.Charles Leclerc
3. Kimi Antonelli
4. Lando Norris
5. Oscar Piastri
6. Lewis Hamilton
7. Liam Lawson
8. Nico Hulkenberg
9. George Russell
10. Isack Hadjar
11. Pierre Gasly
12. Oliver Bearman
13. Esteban Ocon
14. Carlos Sainz
15. Arvid Lindblad
16. Fernando Alonso
17. Sergio Perez
18. Alexander Albon
19. Valtteri Bottas
Lance Stroll
Franco Colapinto
Gabriel Bortoletto
Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli – 340 punktów
2. George Russell – 238 pkt.
3. Lewis Hamilton – 229 pkt.
4. Max Verstappen – 221 pkt
5. Charles Leclerc – 215 pkt.
6. .Lando Norris – 201 pkt.
7. Oscar Piastri – 138 pkt.
8. Isack Hadjar – 97 pkt.
9. Liam Lawson – 75 pkt.
10. Pierre Gasly – 41 pkt.
11. Arvid Lindblad – 38 pkt.
12. Franco Colapinto – 27 pkt.
13. Oliver Bearman – 23 pkt.
14. Nico Hulkenberg – 13 pkt.
15. Gabriel Bortoleto – 10 pkt.
16. Esteban Ocon – 7 pkt.
17. Fernando Alonso – 7 pkt.
18. Carlos Sainz – 7 pkt.
19. Alexander Albon –5 pkt.
20. Youki Tsunoda – 1 pkt.
21. Lance Stroll – 0 pkt.
22. Valtteri Bottas – 0 pkt.
23. Sergio Perez – 0 pkt.
Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes – 578 pkt.
2. Ferrari – 444 pkt.
3. McLaren – 339 pkt.
4. Red Bull Racing – 332 pkt.
5. Racing Bulls – 100 pkt.
6. Alpine – 68 pkt.
7. Haas F1 Team – 30 pkt.
8. Audi – 23 pkt.
9. Williams – 12 pkt.
10. Aston Martin – 7 pkt.
11. Cadillac – 0 pkt.

6 dni temu














