„Idziemy w kierunku pierwszej kobiety w Formule 1”

3 godzin temu



“Myślę, iż idziemy w kierunku pierwszej kobiety w Formule 1, ale potrzebujemy jeszcze kilku lat” – mówi Michalina Sabaj.

Michalina Sabaj w okresie 2026 startuje w Formule 4 CEZ (Europy Centralnej). Rywalizacja w tym roku składa się z sześciu rund. Za Krakowianką pierwsza z nich – na austriackim torze Red Bull Ring. W klasyfikacji generalnej po pierwszym weekendzie zawodniczka Akademii Motorsportu Orlen zajmuje 25 miejsce w stawce 41 kierowców. Kolejny weekend wyścigowy F4 CEZ zaplanowany jest w dniach 29-31 maja, a zmagania odbędą się na torze Salzburgring. Rywalizację można oglądać na żywo na dedykowanym kanale w serwisie Youtube.

Zawodniczka Akademii Motorsportu Orlen, która w 2026 roku rywalizuje w Formule 4 CEZ, wskazuje także, dlaczego do tej pory żadna kobieta nie awansowała do królowej motorsportu. Przeczytajcie wywiad z nią:

Kiedy zobaczymy pierwszą kobietę w Formule 1?

Michalina Sabaj: – Myślę, iż idziemy w kierunku pierwszej kobiety w Formule 1, ale potrzebujemy jeszcze kilku lat. Widać to po postępach w seriach juniorskich. W Formule 4 rywalizują kobiety, które później pojawiają się także w wyższych kategoriach. przez cały czas jednak brakuje zawodniczek w seriach FIA F3 i F2. Jest coraz więcej ciekawych projektów, coraz więcej zawodniczek, także zmierzamy w stronę pierwszej kobiety w F1.

Przy Formule 1 działa F1 Academy, czyli seria wyścigowa tylko dla kobiet. Czy według ciebie najlepsza droga dla zawodniczek prowadzi właśnie przez te kobiece serie czy jednak przez F3 i F2?

– F1 Academy ściga się w takich samych samochodach jak F4, tylko z rozszerzonym pakietem aerodynamicznym. Do tego ma świetną otoczkę medialną. Dziewczyny, które chcą piąć się dalej w hierarchii wyścigowej, przechodzą jednak do szybszych bolidów. Mamy teraz reprezentantki w GB3 oraz Eurocup3. F1 Academy jest raczej serią juniorską, a nie bezpośrednim krokiem przed F1.

We wrześniu ubiegłego roku wzięłaś udział w testach do F1 Academy. Jak one przebiegały?

– To były testy zorganizowane dla dziewczyn, które nie brały wcześniej udziału w żadnym weekendzie wyścigowym F1 Academy. Odbyły się na torze w Nawarze i trwały trzy dni, z czego jeden spędziłyśmy jeżdżąc po torze. To było bardzo fajne doświadczenie. Samochód zachowywał się inaczej niż ten używany w F4 przez rozbudowany pakiet aero. Jechało mi się trochę ciężko – musiałam się przestawić na nową specyfikę auta. Oprócz testów na torze miałyśmy testy sprawnościowe, testy psychologiczne oraz szkolenie medialne.

Czy widzisz jakieś utytułowane zawodniczki, które już są na drodze do F1? Niedawno chociażby Doriane Pin, która wygrała F1 Academy w 2025 roku, testowała bolid Mercedesa z 2021 roku. A może wśród młodych adeptek są jakieś wyróżniające się talentem?

– Dziewczyny, które są teraz na poziomie F3, mają krótszą drogę, ale wchodzą też młode zawodniczki. Ze mną w Formule 4 jeździ Ella Hakkinen, córka dwukrotnego mistrza świata F1, która ma bardzo dobre wejście do rywalizacji w pierwszym sezonie w F4.

Dlaczego do tej pory żadna kobieta nie awansowała do F1?

– Składa się na to kilka czynników. Przede wszystkim kobiet w motorsporcie jest generalnie bardzo mało. Jest dużo większa szansa, iż wśród zawodników znajdzie się ktoś z potencjałem na F1, bo grupa chłopców jest po prostu większa. Po drugie, do tej pory nikt nie przetarł drogi dla kobiet do F1. Zawodniczki myślą tylko o tym, aby przejść do wyższej serii, a mężczyźni mają na kim się wzorować w bezpośredniej ścieżce do F1. Dla kobiet problemem jest także to, iż wsparcie było mniejsze. Programy juniorskie stawiały na mężczyzn, a nie na kobiety, a bez pomocy sponsorów i partnerów ciężko coś osiągnąć w motorsporcie. To na szczęście też powoli się zmienia i mam nadzieję, iż coraz więcej osób będzie przyczyniać się do tej zmiany.

Czy nowe przepisy techniczne w Formule 1, które sprawiły, iż kierowcy muszą skupiać się na zarządzaniu baterią i odzyskiwaniu energii, mogą pomóc kobietom wejść do F1?

– Czysto teoretycznie nowymi samochodami jeździ się łatwiej pod kątem fizycznym. Wydaje mi się, iż to jednak nie był najważniejszy powód braku kobiet w F1. Do tej pory nie było zawodniczki, która byłaby na to gotowa i jedynym problemem byłaby fizyczność. Teraz jednak kobiety wchodzą już na ten najwyższy poziom. Nowe przepisy techniczne sprawiły, iż dla wszystkich kierowców będzie łatwiej, bez względu na płeć.

Na podstawie informacji prasowej



Idź do oryginalnego materiału