Thierry Neuville przewodniczy grupie kierowców domagających się zmian w formule rajdu Safari. Belg postuluje wprowadzenie aut o specyfikacji dedykowanej temu wydarzeniu oraz zmianę harmonogramu rajdu na wzór dawnych lat.
Ekstremalne warunki i awarie w edycji 2026
Przed startem edycji 2026 zawodnicy przewidywali, iż będzie to najtrudniejszy sprawdzian w nowożytnej erze WRC. Intensywne opady deszczu przed rajdem sprawiły, iż wyzwanie stało się wyjątkowo ciężkie. Żaden z kierowców aut Rally1 nie uniknął kłopotów. Połowa stawki wycofała się na przynajmniej jednym etapie. Takamoto Katsuta wygrał rajd, chociaż stracił łączność z pilotem na OS1 i przebił dwie opony na OS7.
Neuville zrezygnował z dalszej jazdy po dwóch przebitych oponach i awarii wału napędowego na OS14. Belg przyznał, iż kierowcy cenią wyzwanie, jakim jest Safari, jednak konieczne są kroki ułatwiające rywalizację.
– Lubię rajdy. Wszyscy lubią rajdy i przygodę. Również w kontekście mistrzostw, daje to nowe obrazy i spektakularne ujęcia, których WRC potrzebuje. Te zdjęcia z samochodami w błocie obiegają świat. To jest to, czego WRC potrzebuje. – powiedział Thierry Neuville dla dirtfish.com
Dedykowane samochody i zmiana harmonogramu
Belgijski kierowca przedstawił konkretne propozycje dotyczące przyszłości rajdu w Kenii. Jego zdaniem wydarzenie powinno trwać więcej dni, a odcinki powinny być dłuższe przy mniejszej ich liczbie w ciągu doby.
– Myślę jednak, iż moglibyśmy uczynić go bardziej specyficznym, z większą liczbą dni rajdu, dłuższymi odcinkami, ale mniejszą liczbą odcinków dziennie. Pozwolić na serwis między odcinkami, aby uczynić go trochę takim jak w przeszłości, a następnie pozwolić na może inny zderzak z przodu, aby uniknąć dostawania się błota do chłodnicy i uczynić go nieco silniejszym dla ochrony i wjazdów w wodę. Może mieć nieco mocniejszy wahacz – kilka małych rzeczy, których samochód potrzebuje, aby przetrwać. To byłoby już znacznie milsze dla rywalizacji. Każdy mógłby atakować na podobnym poziomie i to byłoby fajniejsze. – powiedział Thierry Neuville.
TGR WRT / McKleinGłosy wsparcia w parku serwisowym
Postulaty Neuville’a zyskały poparcie innych zawodników. Elfyn Evans zwrócił uwagę na potrzebę większej elastyczności ze strony organizatorów w sytuacjach ekstremalnej pogody.
– Myślę, iż nieco więcej elastyczności by nie zaszkodziło, szczególnie przy tak dużej ilości wody, z którą musimy się mierzyć, lub powinniśmy mieć nieco więcej zdrowego rozsądku w kwestii tego, które sekcje przejeżdżać, a których nie, gdy uderzają ekstrema pogodowe. – powiedział Elfyn Evans.
Oliver Solberg zaznaczył, iż przy obecnych kosztach aut Rally1, dodatkowe wydatki na wzmocnienia nie obciążyłyby budżetów.
– Samochody Rally1 i tak kosztują 1,5 miliona, więc jeżeli dorzucisz kolejne dwa tysiące, aby chronić swój samochód, nie ma to znaczenia dla budżetu. – powiedział Oliver Solberg.
– Pozwólcie nam, FIA lub komukolwiek, uczynić samochody nieco mocniejszymi na tę fantastyczną przygodę. To najfajniejsza przygoda, jaką mamy w roku. To najtrudniejszy, najcięższy rajd i po prostu fajna przygoda. Po prostu sprawcie, aby samochody były nieco mocniejsze. – powiedział Oliver Solberg.
Adrien Fourmaux ocenił, iż obecne samochody nie są odpowiednie na tak unikalne wydarzenie. Francuz zasugerował otwarcie przepisów technicznych na czas tego rajdu.
Hyundai– Rajd jest tak ekstremalny i tak różny od innych. Musimy mieć specjalną specyfikację, która mogłaby być dość otwartą klasą, powiedziałbym, na ten rajd, ponieważ jest on tak unikalny, iż nie można przygotować samochodu tylko na jedno wydarzenie w mistrzostwach. – powiedział Adrien Fourmaux.
Stanowisko promotora WRC
Simon Larkin, dyrektor do spraw wydarzeń w WRC Promoter, nie widzi potrzeby wprowadzania zmian. Według niego obecna formuła realizuje założony plan nowoczesnego rajdu.
– Kiedy go przywracaliśmy, byliśmy dość jasni: chcieliśmy, aby to było nowoczesne Safari WRC. Nigdy nie chcieliśmy budować dodatkowych samochodów. Nie chcieliśmy dodatkowych testów. Nie chcemy oddzielnych części homologacyjnych ani niczego w tym rodzaju. I myślę, iż nam się to udało. choćby niektórzy kierowcy tutaj, którzy niekoniecznie mieli najlepsze wyniki, wciąż mieli to poczucie przygody i wciąż spędzali czas w przyjemny sposób. Uważamy, iż to ważna część jazdy i słyszymy, jak kierowcy mówią: Muszę tylko przez to przejść. Muszę tylko przez to przejść. Nie wszystko musi być sprintem. – powiedział Simon Larkin.
Obecnie Rajd Safari nie ma jeszcze podpisanej umowy na organizację zawodów w okresie 2027.
Źródło: dirtfish.com















