Kolejny medal! Jakub Szymański na podium w płotkach

1 tydzień temu

Jeden dzień to jeden medal. Tak to wygląda na razie w wykonaniu reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy w lekkoatletyce. Pierwszego dnia srebro zdobyła Ewa Swoboda, drugiego taki sam medal dołożyła Pia Skrzyszowska, a trzeciego swój krążek wywalczył Jakub Szymański. Brązowy, ale dla naszego płotkarza to przełom – w swojej karierze nie stał jeszcze na podium w imprezie mistrzowskiej na stadionie.

Jakub Szymański z brązowym medalem mistrzostw Europy!

W marcu Jakub Szymański został halowym mistrzem świata w biegu na 60 metrów przez płotki. To było potwierdzenie jego wielkiego talentu, ale też wszyscy wiedzieli, iż Kubie łatwiej na tym krótkim dystansie, bo ma świetny start i szybkość, a jeżeli coś szwankuje, to technika na dystansie. Na 110 metrów przez płotki też już swoje mniejsze czy większe osiągnięcia jednak wykręcił. Jest choćby – wraz z Damianem Czykierem – współrekordzistą Polski, z czasem 13,25 s. Wiadomo więc było, iż może powalczyć o medal, zresztą Brytyjczycy pokazywali go jako jednego z trzech zawodników, na których trzeba zwrócić uwagę.

Nie bez powodu – w półfinale Kuba pobiegł 13,26 s, a na końcówce wyraźnie zwolnił (choć to akurat jego przypadłość). Wydawało się więc, iż może ten wynik przebić, iż może powalczyć z największymi faworytami.

Problem z biciem rekordów polega jednak w Birmingham na tym, iż wiatr albo wieje tam w twarz, albo nie wieje wcale. Ciepło też nie jest. Po prostu trudno sprinterom wykręcać najlepsze rezultaty w takich właśnie warunkach. Tak więc to 13,26 s było naprawdę, ale to naprawdę dobrą wróżbą.

I faktycznie, skończyło się medalem.

Brąz, ale historyczny. Pierwszy taki medal Kuby

Start był nieco wolny, ale to norma u Kuby. Potem – jak zawsze – imponowało przyspieszenie, ten rytm na pierwszych płotkach. Kuba przewodził przez pewien czas stawce, biegł, wydawało się, po złoto. Jednak uwidoczniła się też jego inna przypadłość – gubienie rytmu na dystansie. W tym przypadku, tak zdaje się, decydujący był płotek numer osiem. Tam lekko się zachwiał, a to na krótkich płotkach jest decydujące, choćby jeżeli to zachwianie minimalne.

Wyprzedzili go więc dwaj rywale – Jason Joseph i Just Kwaou-Mathey.

Gdy jednak pokazywały się wyniki tej dwójki – odpowiednio 13,12 i 13,16 s – wydawało się, iż możemy mieć rekord Polski. Czekaliśmy więc na to, by zobaczyć, z jakim czasem dobiegł do mety Kuba. I wyszło, że… identycznym jak w półfinale. 13,26 s, a więc najlepszy rezultat w okresie (to warto docenić, bo Kuba znów pokazał, iż jest gotowy na imprezę docelową), jednak o setną sekundy gorszy od rekordu kraju.

Niemniej: to świetny wynik, regularne bieganie w tych granicach pokazuje, iż jest się gotowym na urwanie z tego jeszcze kilku setnych, a może i dziesiątych sekundy.

Przede wszystkim jednak: to pierwszy medal Jakuba Szymańskiego na stadionie. Jasne, to „tylko” mistrzostwa Europy, a w płotkach przede wszystkim liczy się reszta świata, ale to i tak dobry omen. Teraz właśnie trzeba urywać, walczyć o to, by najpierw przebić rekord Polski, a potem najbardziej jak to możliwe zbliżyć się do granicy 13 sekund. Może się wydawać, iż to daleko, ale u Szymańskiego decyduje druga część dystansu, zachowanie rytmu, zachowanie prędkości i techniki.

Jeśli uda się to poprawić – a Kuba to wciąż młody, 24-letni zawodnik – to mogą z tego być rezultaty wybitne. Zwłaszcza jak na polskie warunki.

24-letni Szymański, aktualny halowy mistrz świata i Europy na 60 metrów przez płotki, zdobył właśnie pierwszy w karierze medal w seniorskiej rywalizacji na stadionie

Trzeba docenić duży postęp jeżeli chodzi o drugi część dystansu 110 m ppł, acz rezerwy jeszcze są. https://t.co/ugcb1F72fk

— Athletics News (@Nedops) August 12, 2026

A na razie – jest medal. Trzeci dla Polski na tych mistrzostwach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Anita Włodarczyk pół metra od medalu. Dobry konkurs Polek
Znakomity bieg Pii Skrzyszowskiej! Decydowała jedna tysięczna sekundy
Ewa Swoboda wicemistrzynią Europy! Pierwszy medal Polski w Birmingham

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału