Kolejny zawodnik kontuzjowany? Duży cios dla drużyny

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Miał być wielkim wygranym niedzielnego popołudnia, a opuszczał stadion z grymasem bólu i widmem długiej przerwy. Jakub Żurek, startujący gościnnie w barwach OK Kolejarza Opole, zaliczył niesamowicie pechowy występ podczas sparingu w Rybniku. Choć sportowo zachwycił, to ostatecznie zawody zakończyły się dla niego w najgorszy możliwy sposób.

W kuluarach huczało od plotek, iż Żurek lada moment zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem klubu z Opola. Teraz jednak jego sytuacja mocno się skomplikowała.

Żurek od pierwszych biegów czuł się na torze przy ulicy Gliwickiej znakomicie. Młody żużlowiec imponował startem i pewnym prowadzeniem motocykla, co przełożyło się na dwa efektowne zwycięstwa w jego pierwszych startach. W boksie opolan zapanował optymizm – wydawało się, iż klub w końcu znalazł idealnego następcę dla kontuzjowanego Dastina Łukaszczyka.

Fatalne zdarzenie miało miejsce w trzecim występie juniora. Jakub Żurek brał udział w groźnie wyglądającej kraksie. Choć tuż po upadku kibice odetchnęli z ulgą, widząc zawodnika wracającego do parku maszyn o własnych siłach, diagnozy płynące ze stadionu gwałtownie zgasiły entuzjazm.

Jak przekazał spiker zawodów jeszcze w trakcie trwania meczu, wstępne badania wskazują na złamanie obojczyka. jeżeli te informacje się potwierdzą, zamiast walki o ligowe punkty w barwach Kolejarza, Żurka czeka operacja i żmudna rehabilitacja.

Dla działaczy z Opola to tragiczne wieści. Klub, który już wcześniej miał „dziurę” w formacji młodzieżowej, traci zawodnika, który w niedzielę udowodnił, iż potrafi wygrywać na trudnym, rybnickim terenie. Złamanie obojczyka to zwykle kilka tygodni przerwy, co w praktyce wyklucza Jakuba Żurka z udziału w pierwszych kolejkach ligowych zmagań.

Jakub Żurek (C)
Idź do oryginalnego materiału