Anders Thomsen wreszcie uniknął poważniejszych urazów, przez które musiał odpuścić połowę startów. Duńczyk pokazał się ze świetnej strony, będąc zarazem trzecim najlepszym zawodnikiem w PGE Ekstralidze. Pierwszy raz w karierze pojechał sezon na średniej powyżej 2,400 punktu na bieg, co pokazuje wiele spraw. Przede wszystkim przeciętność składu Gezet Stal Gorzów, ale również jak wiele Duńczyk znaczy dla tego klubu.
Celem Andersa Thomsena było utrzymanie zespołu w PGE Ekstralidze na sezon 2027. Jak widać, to właśnie Thomsen uratował Gezet Stal Gorzów w piętnastym biegu z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa oraz przypieczętował utrzymanie w barażu z Hunters PSŻ Poznań. Jak później przekazał na płycie stadionu, Thomsen się nigdzie nie wybiera. 32-latek pozostanie żużlowcem gorzowskiego zespołu na sezon 2027.
Nie jest to wielkie zaskoczenia patrząc na przywiązanie tego zawodnika do gorzowskiego ośrodka. Thomsen od 2019 roku jest ważnym ogniwem Stali, a co za tym idzie, dba o jak najlepsze wyniki. Ostatnio kontuzje potrafiły pokrzyżować plany zawodnika na dany sezon, a bardzo często zawody indywidualne nie były priorytetem dla tego żużlowca. Thomsen ma plan, aby w przyszłym roku pojechać jeszcze lepiej, co zarazem przekazał na płycie stadionu po meczu barażowym z Hunters PSŻ Poznań. Anders Thomsen pożegnał również Mathiasa Pollestada i Adama Bednara, którzy opuszczają klub po wielu latach.
Wiele wskazuje na to, iż Jack Holder również przedłuży umowę z Gezet Stal Gorzów, a do tego nowym polskim seniorem ma zostać Przemysław Pawlicki. Wykluczyłoby to stosowanie zawodnika na pozycji kevlaru, którym dotychczas był Marcel Szymko, a od połowy sezonu jakikolwiek młodzieżowiec. Thomsen ma również cel, aby pojechać jeszcze lepszy sezon indywidualnie.















