Mathias Pollestad po debiucie w SEC: Jestem spokojny o dalsze turnieje

stalgorzow.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: 6V2A7376


Mathias Pollestad zadebiutował w Speedway Euro Championship. Norweski debiutant dotarł do barażu. Z naszym zawodnikiem mieliśmy okazję porozmawiać na gorąco po zawodach w Zielonej Górze.

Mathias, jesteśmy już po zawodach. Jakbyś je ocenił?

Cieszę się bardzo, iż udało się przejść fazę zasadniczą, ale szkoda, iż w nim nie awansowałem do finału.

Kilka tygodni temu odbyło się losowanie. Tobie trafiła się #13, czyli jeden z tych wymarzonych numerów dla wielu żużlowców.

Dokładnie, są numery, które się chce, a są też takie, których się unika. Za przykład mogę podać #1, z którą nie każdy pojedzie tak jak teraz Michael Jepsen Jensen. Na koniec jednak nieważne, co ci się trafiło, bo zawsze musisz zrobić swoje. Nie można zwalać winy o ile coś nie pójdzie tylko na to, iż wylosowano zły zestaw pól startowych.

Jesteś pierwszym Norwegiem od 2006 roku, który wygrał bieg w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. Jak się z tym czujesz?

Naprawdę tyle czekaliśmy? (śmiech). Cieszę się bardzo, iż to się zmieniło i iż wróciliśmy na mapę Indywidualnych Mistrzostw Europy. Trochę nas nie było, ale to się właśnie zmieniło.

Z perspektywy czasu, inaczej rozegrałbyś bieg barażowy?

Teraz to nie ma znaczenia, bo nic nie zmienimy. Mój zamysł był taki, aby zrobić to samo, co kilka biegów wcześniej, gdy walczyłem z Damianem Ratajczakiem i wyprzedziłem go, gdy przyciąłem do krawężnika. Niestety dla mnie Mikkel był już za daleko, więc ta akcja nie miała racji się powtórzyć.

Jakbyś ocenił tor przygotowany przez Sławomira Kryjoma i Krzysztofa Gałańdziuka?

To był jeden z najlepszych torów, na jakich jeździłem. Można było obierać kilka linii jazdy, nie tylko start decydował o kolejności na mecie, więc czego chcieć więcej? Organizatorzy pozwolili nam na ściganie, co myślę, iż podobało się wszystkim.

Na stadionie można było dojrzeć kilku kibiców, którzy Tobie kibicowali. Odległość między Zieloną Górą a Gorzowem Wielkopolskim jest mała, więc część fanów się zjawiła.

Rzeczywiście, można było dostrzec kibiców z Gorzowa. Mogę też powiedzieć, iż na trybunach była obecna moja rodzina, więc mogłem liczyć na wsparcie. Dziękuję wszystkim za to.

Czeka nas teraz spora przerwa od Speedway Euro Championship, bo SEC wraca do akcji we wrześniu. Jakie masz nastawienie przed pozostałymi trzema turniejami?

Na ten moment mam dobrą pozycję do ataku na medal, ale pamiętam, iż to dopiero pierwszy turniej. O finałową rundę w Pardubicach jestem spokojny, ponieważ to jeden z moich ulubionych owali. Wygrywałem tam z kompletem punktów eliminacje do SGP2, a w 2024 roku stanąłem na podium najpierw w Zlatej Stusze, a potem Zlatej Prilbie. W Rzeszowie rok temu miałem okazję zaprezentować się w Metalkas 2. Ekstraligi. Ciekaw jestem Güstrow, bo to tor praktycznie jedyny w swoim rodzaju.

Na koniec. Za niecałe 3 tygodnie rywalizujesz w półfinale Drużynowego Pucharu Świata. Czego możemy spodziewać się po reprezentacji Norwegii?

Walki! Skoro zakwalifikowaliśmy się do półfinału DPŚ, to zrobimy wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony. O finał może być trudno, ale my chcemy pokazać, iż żużel w Norwegii istnieje.

Idź do oryginalnego materiału